Reklama

„Przyjaciele muzeum”: Sztuka zdobywania darczyńców

„Przyjaciele muzeum” to lektura długa i żmudna. Nie przynosi, niestety, adekwatnej satysfakcji czytelniczej.
„Przyjaciele muzeum”, Heather McGowan, przeł. Tomasz Bieroń, Wydawnictwo Literackie

„Przyjaciele muzeum”, Heather McGowan, przeł. Tomasz Bieroń, Wydawnictwo Literackie

Foto: mat.pras.

Amerykańska pisarka, Heather McGowan, legitymuje się tytułem magistra sztuk pięknych i jej książka sytuuje się w tym właśnie przedziale doświadczeń. Tytuł tej ponad 500-stronicowej powieści jest przyciągający, bo instytucja „przyjaciół muzeum” obrosła przez ostatnie lata nie tylko w zachwyty, ale też kontrowersje i skandale. McGowan opisuje jeden dzień z życia nowojorskiego muzeum, którego losy zależą od przebiegu wydarzeń tych niecodziennych 24 godzin. Wtedy odbyć ma się doroczna gala z udziałem zaproszonych darczyńców, których decyzje wpłyną na dalsze losy muzeum i jego dyrekcji.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama