Reklama

Piotr Zaremba: Od Ziemkiewicza do Jażdżewskiego czyli poczet hejterów polskich

Świat hejtu coraz mocniej pożera wszystko, co było normalne. Wyważone wystąpienie Donalda Tuska posłużyło za odskocznię dla promującego się agresją, do niedawna poważnego komentatora.
Grzegorz Braun

Grzegorz Braun

Foto: EAST NEWS

Przewidywania co powie 3 maja Donald Tusk, mniej więcej się sprawdziły. Postanowił Polaków olśnić, zwłaszcza młodszych. A przecież ten występ zyskał nagle tak nieoczekiwany kontekst, że mógłby być ważnym przyczynkiem do rozważań o różnicach między dawną polityką i obecną. Między dawnym światem i dzisiejszym.

Pierwsza uwaga dotyczy samego przemówienia, czy też wykładu, wygłoszonego na Uniwersytecie Warszawskim. Jeszcze nie przebrzmiały słowa przewodniczącego Rady Europejskiej, a ja miałem historyczne skojarzenie. Franklina Delano Roosevelta, prezydenta Stanów Zjednoczonych w latach 1933–1945, wielu uważało nie tylko za tęgi umysł, ale wręcz za intelektualistę. Jego następcę Harry'ego Trumana – za prostaczka. Tymczasem to Truman przeorał całą zawartość biblioteki miejskiej w rodzinnym prowincjonalnym Saint Louis. A Roosevelt... miał podobno okładki ważnych książek na półkach zamiast samych książek. Tak mówili złośliwi.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama