Reklama

Hermaszewski musi nam wystarczyć

Niewiele wiem o kosmosie. Może odrobinę więcej od tego zakopiańskiego gazdy, w którego towarzystwie matka mojego kolegi latem 1969 roku oglądała transmisję z pierwszego lądowania na księżycu.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa/ Rafał Guz

Gdy na ekranie pokazano jednego z astronautów przemierzającego w podskokach powierzchnię srebrnego globu, gazda zawyrokował: „Na tym ksienzycu to musi duć jak skur...syn!". Matka mojego kolegi, światła obywatelka miasta stołecznego Warszawy, zdecydowała się poprawić gospodarza: „Gazdo, na ksienzycu nie duje, bo tam nie ma atmosfery". Na co gazda z pewną zadumą: „No atmosfyry to tam ni ma, ale duć musi jak skur...syn...".

Prawda? Anegdota? Trudno powiedzieć, ale z pewnością oddaje w genialnym skrócie nasz polski stosunek do podboju kosmosu naznaczony zainteresowaniem, ale i lekkim sceptycyzmem, bo po co właściwie się tam pchać. No i ignorancja, bo skąd w końcu mamy wiedzieć, jeśli delikatnie mówiąc, nie jesteśmy jakimiś najważniejszymi liderami eksploracji sfer pozaziemskich.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama