Reklama

Tomasz Terlikowski: Czy dawcy spermy to ojcowie

To, że coś jest możliwe, nie oznacza jeszcze, że jest moralnie dopuszczalne albo nawet rozsądne. Techniczna możliwość nie oznacza moralnej dopuszczalności, a do tego nie każda emocja czy potrzeba ludzka może i powinna być zaspokajana. I niestety doskonałym tego przykładem są kwestie związane z zapłodnieniem (szczególnie heterogenicznym) in vitro. Kolejne wyroki, historie pokazują, że jego dopuszczenie rodzi gigantyczne problemy.
Tomasz Terlikowski: Czy dawcy spermy to ojcowie

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz

Jakie? Ot choćby takie, czy jedno dziecko może mieć prawnie troje rodziców. Czy dawca spermy jest, może być, a nawet powinien być prawnym ojcem dziecka, które poczęto z jego nasienia. I nie są to moje – konserwatysty z przekonań, a do tego katotaliba – pytania, lecz takie, które zadają sobie także najzupełniej liberalni komentatorzy z Australii, gdy Sąd Najwyższy orzekł – w sprawie Masson kontra Parsons i Ors – że dawca spermy jest w sensie prawnym ojcem córki pary lesbijskiej.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama