4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Afganistan: Mudżahedini na zniszczonym sowieckim helikopterze, rok 1980
Setki trupów, głowa pokonanego dowódcy odcięta i zawieszona na żerdzi ku uciesze tłumu fanatycznych bojowników dowodzonych przez samozwańczego proroka planującego podbicie połowy świata. To widok, do którego usiłuje nas od jakiegoś czasu przyzwyczaić Daish, działająca na Bliskim Wschodzie terrorystyczna organizacja, która nazwała się Islamskim Państwem w Iraku i Syrii, a powszechnie znana jest pod angielskim skrótem ISIS.
Ale przecież taki widok powinien być większości polskich czytelników znany z literatury. Tak przecież wyglądał Chartum, gdy przybyli do niego młodzi bohaterowie Sienkiewiczowskiego „W pustyni i w puszczy". Dzięki inwencji literackiej wielkiego pisarza Staś Tarkowski stał się pierwszym polskim wizytatorem nowoczesnego państwa dżihadystycznego. I choć niektórzy chcieliby dziś, w imię politycznej poprawności, pewne elementy opisu Sienkiewicza wygładzić, to jest on, mimo że niesporządzony z autopsji, zaskakująco wierny.
Muhammad Ahmed, który w 1881 roku ogłosił się Odkupicielem (Mahdim) i ze swymi fanatycznymi zwolennikami podbił w ciągu kilku zaledwie lat obszar niemal całego ówczesnego Sudanu, może posłużyć za modelową sylwetkę większości muzułmańskich przywódców, którzy łącząc hasła odnowy czy odrodzenia islamu z postulatami czysto politycznymi, stworzyli bądź usiłowali tworzyć organizmy państwowe.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.