Reklama

Frondy we „Frondzie”

W historii „pisma poświęconego" są – a jakże – grzechy pychy i cudzołóstwa, także rozłamy, schizmy, apostazje. Zdarzyło się przeistoczenie i nawet cudowne rozmnożenie.
Grzegorz Górny powraca jako redaktor nowego wcielenia „Frondy”. Teraz to będzie ekskluzywny miesięcz

Grzegorz Górny powraca jako redaktor nowego wcielenia „Frondy”. Teraz to będzie ekskluzywny miesięcznik lifestyle’owy. Czy jabłko upadło daleko od jabłoni?

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Tekst traktujący o „piśmie poświęconym" trzeba zacząć po bożemu: słownikowa definicja frondy to twarda opozycja, która zrodziła się we Francji w XVII wieku, gdy nałożono podatki finansujące wojny z Hiszpanią i Niemcami. Nazwa pochodzi od procy – bezskutecznie tępionej broni dzieci, do których porównywano politycznych buntowników.

Burzliwe to czasy, choć głowy jeszcze nie spadały, więc wszelkie podobieństwa do polskich frondystów nie są przypadkowe. Ich historia zaczęła się w 1992 roku podczas rozmów kolegów – Grzegorza Górnego, Rafała Smoczyńskiego i Witolda Paska przy współudziale Pawła Dunina-Wąsowicza i innych – gdy uradzono, by założyć pismo dla młodych, wykształconych, z wielkich ośrodków, przekonanych o potrzebie publicznego dawania świadectwa wiary i poglądów oraz ujmujące świat tak, jak widzą go sami.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama