Reklama
Rozwiń
Reklama

Bezradny Rosjanin patrzy na inwazję

Radzieccy żołnierze mówili do mieszkańców Pragi: „Przyjechaliśmy obronić was przed kontrrewolucją". A Czesi na to: „Gdzie widzicie tę swoją kontrrewolucję? Pokażcie nam ją" - mówi Władimir Łukin, rosyjski polityk i dyplomata
Praga Czeska, 21 sierpnia 1968 r.: daremna próba zablokowania sowieckich czołgów

Praga Czeska, 21 sierpnia 1968 r.: daremna próba zablokowania sowieckich czołgów

Foto: CTK/AFP, Libor Hajsky

Josef Pazderka: Urodził się pan w epoce wielkiego terroru, ówczesne represje dotknęły także pańskich najbliższych.

Władimir Łukin: Moi rodzice byli komsomolcami i działaczami partyjnymi. Ojciec był jednym z założycieli Komsomołu, z charakteru przypominał Pawła Korczagina [bohatera socrealistycznej powieści „Jak hartowała się stal"]. Walczył podczas wojny domowej i pomagał zakładać sowchozy. W 1937 roku rodziców skierowano do Omska, gdzie mieli kierować tamtejszymi strukturami partii. Tam też zostali aresztowani i uwięzieni. Najpierw ojciec, a potem matka. Miałem wtedy niecałe trzy miesiące; zostałem sam w opuszczonym mieszkaniu.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama