Wydawałoby się, że na zatłoczonym streamingowym rynku nikt nowy już nie znajdzie miejsca. Gracze są mocni, okopani i nie dadzą się pokonać – Netflix, HBO, Apple, Amazon, Disney+. Historia greckiego Cinobo pokazuje, że zawsze można próbować znaleźć sposób na nowe otwarcie, bacznie analizując własne potrzeby, cudze tęsknoty i zmieniające się tendencje.
Cinobo, czyli od wypożyczalni video do świata cyfrowego
Historia powstania Cinobo, jak zwykło się pisać w takich sytuacjach, to niemal gotowy materiał na film lub serial, który zresztą ludzie kina w podziękowaniu dla twórczyni platformy mogliby nakręcić.
Czytaj więcej
Grupa TVN ma umowę z Disneyem. Cyfrowy Polsat zacieśnia współpracę z Google. Największe prywatne telewizje w kraju chcą wykorzystać rosnący segment...
Greczynka Dafni Bechtsi dorastała w rodzinnej wypożyczalni wideo i był to dla niej biznes rodziców, lecz także początek życiowej pasji. Kochała odkrywać filmy nowe i te z przeszłości, dzielić się rekomendacjami, zaś wypożyczalnia była też miejscem spotkań kinomanów, choć raczej trzeba ich określić filmowymi maniakami.
Jak przekonują oficjalne informacje, Bechtsi w 2020 r. stworzyła w Atenach zespół Cinobo, zachowując się jak kuratorka festiwalu, który łączy ambitne nowości oraz sprawdzone klasyki. I takie kino teraz jest popularne – zwłaszcza wśród przedstawicieli pokolenia Z, którzy mają dość nowej papki z Hollywood i z przyjemnością poznają filmy z przeszłości, nadrabiając doznania swoich rodziców, na co wcześniej w dobie cyfryzacji nie było ochoty ani możliwości. Tytuły, które zazwyczaj po kilku festiwalowych pokazach przepadały, bo nikt nie chciał w nie inwestować, mają teraz ponowną szansę, a także to, co uzyskało aurę „kultowości”.
Cinobo zaprasza do kina
„Budujemy streaming, jakiego sami potrzebowaliśmy. Platformę ze świetnym kinem z całego świata, filmami wybieranymi przez pasjonatów, społecznością, która ją napędza” – czytamy w oświadczeniu Cinobo. „Streaming był początkiem, ale poszliśmy krok dalej – stworzyliśmy model, który realnie wysyła ludzi do kina dzięki bezpłatnym biletom z Cinobo Pass” – głosi tekst.
Czytaj więcej
Nie ma przypadku: z premierą filmu „Ozzy & Black Sabbath: Back To Beginning” oraz albumu zbiegło się wydanie krążka Tony’ego Iommi, gitarzysty Blac...
Na historię nowego portalu składa się bowiem również współpraca z kinami, bez których Cinobo by nie było. Twórcy dumnie wspominają o uratowanych sześciu kinach i o tym, że oferują swoim subskrybentom również bezpłatne bilety do kina i proponują zupełnie nowe podejście do odkrywania filmów. Dzięki Cinobo podobno ponad 300 000 osób wróciło do kina. Grecka firma ma też ambicje tworzenia żywej społeczności w przeciwieństwie do platform, które są jednokierunkowymi biznesami nastawionymi na zysk – odbiorcy Cinobo mają podpowiadać, jakie filmy chcą zobaczyć.
Platforma ma u nas swój polski zespół, kierowany przez Marcina Pieńkowskiego, w latach 2021-2025 dyrektora Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty, współzałożyciela platformy Nowe Horyzonty VOD. Bo środowisko Cinobo wyrasta też z doświadczenia pandemii, gdy dzięki platformom próbowały się ratować kina studyjne.
Czytaj więcej
Ruszyła produkcja filmu „Jantar”. Natalia Kukulska, córka piosenkarki, sprawuje opiekę artystyczną. Producentem „Jantar” jest Robert Kijak, który s...
Cinobo – co można obejrzeć?
W ofercie greckiej firmy teraz znalazły się m.in. filmy z festiwalu Cannes’26 – „Minotaur” Andrieja Zwiagincewa, laureat Grand Prix, „Gorzkie święta” Pedro Almodóvara, „Everytime” w reżyserii Sandry Wollner, film-laureat sekcji Un Certain Regard i „Przed końcem lata” Kostisa Charamountanisa.
W dniu premiery Cinobo oferuje blisko tysiąc filmów oraz seriali. Dostęp miesięczny kosztuje 29,99 zł, ale w wersji rocznej cena spada do 23,99 zł za miesiąc. Jest możliwość skorzystania z okresu próbnego.
W repertuarze jest m.in. „Kill Bill: The Whole Bloody Affair”, czyli połączona wersja obu części „Kill Billa” Quentina Tarantino z wcześniej niepokazywaną sekwencję anime. Wśród fabuł można zobaczyć m.in. takie pozycje: „Amadeusz”, „Funny Games”, „Miasto Boga”, „Donnie Darko”, „Spragnieni miłości”, „Zagubiona autostrada”, „Trainspotting”, „Persepolis”, „Lot nad kukułczym gniazdem”, „Blue Valentine”, „Wielkie piękno”, „Marzyciele””, „400 batów”, „Amelia”, „Melancholia”, oscarowy dokument „Pan Nikt kontra Putin”. Seriale to m.in. „Normalni ludzie”, „Tacy właśnie jesteśmy”, „Rozmowy z przyjaciółmi”.