Brytyjski aktor Patrick Stewart, który przez dziesięciolecia występował na scenach teatralnych, a następnie zdobył międzynarodową sławę dzięki rolom w produkcjach science fiction, zmarł w wieku 86 lat. Informację o jego śmierci przekazała wieloletnia rzeczniczka artysty Kelly Bush Novak.
Stewart zmarł w środę w swoim domu w Los Angeles po walce z chorobą Alzheimera i otępieniem z ciałami Lewy’ego – chorobą prowadzącą do stopniowego pogarszania się pamięci, myślenia i innych funkcji mózgu. „Był otoczony ciepłem rodziny i przyjaciół, muzyką na żywo, modlitwą, łzami, śmiechem i głębokimi emocjami, które tylko on potrafił wzbudzać po całym życiu poświęconym innym” – przekazała Bush Novak, cytowana przez „The Hollywood Reporter”. Rzeczniczka aktora podkreśliła również, że jego bliscy na zawsze zachowają w pamięci spokój i zadumę widoczne na jego twarzy w ostatnich chwilach życia.
Czytaj więcej
Walter Koenig, aktor znany z roli Pavla Chekova w kultowym serialu „Star Trek”, zmarł w wieku 90 lat. Występował w oryginalnej serii, sześciu filma...
Patrick Stewart nie żyje. Jak zdobył sławę dzięki „Star Trekowi”?
Zanim Patrick Stewart stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci światowego kina science fiction, przez wiele lat występował w brytyjskim teatrze. Już pod koniec lat 80. miał za sobą bogatą karierę sceniczną, jednak pozostawał stosunkowo nieznany amerykańskiej publiczności.
Przełom nastąpił, gdy producent serialu „Star Trek: Następne pokolenie”, Robert Justman, zobaczył aktora podczas wykładu na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles (UCLA). Stewart czytał wówczas fragmenty dzieł Williama Szekspira. Jego sposób interpretacji zrobił na producencie tak duże wrażenie, że zaprosił go na przesłuchanie do nowego serialu.
Początkowo kandydaturze Stewarta sprzeciwiał się twórca „Star Treka”, Gene Roddenberry. Nie był przekonany, że aktor będzie odpowiednim odtwórcą głównej roli. Ostatecznie jednak Stewart zdobył jego uznanie i otrzymał propozycję zagrania kapitana Jeana-Luca Picarda, dowódcy statku U.S.S. Enterprise.
Sam aktor nie wierzył wówczas w sukces produkcji. Jak wspominał w wywiadzie z 2010 r., niemal wszyscy jego rozmówcy przewidywali, że serial nie przetrwa pierwszego sezonu. – Każda osoba, z którą rozmawiałem – agenci, reżyserzy, scenarzyści i inni aktorzy – mówiła: „Nie martw się tymi sześcioma latami. Będziesz miał szczęście, jeśli serial przetrwa pierwszy rok” – wspominał. Jak wyjaśniał Stewart, powszechnie uważano, że próba przywrócenia na ekrany tak kultowej produkcji jak „Star Trek” z Williamem Shatnerem i Leonardem Nimoyem jest szaleństwem.
O tym, jak mało znany był wówczas Patrick Stewart w Stanach Zjednoczonych, świadczy sposób, w jaki przedstawiała go amerykańska prasa. „Los Angeles Times” określił go mianem „nieznanego brytyjskiego aktora szekspirowskiego”. Brent Spiner, który w serialu wcielał się w androida Datę, przygotował nawet tabliczkę z takim napisem i umieścił ją później nad garderobą Stewarta.
„Star Trek: Następne pokolenie” przyniósł mu międzynarodową popularność
Serial „Star Trek: Następne pokolenie” zadebiutował we wrześniu 1987 r., dwa miesiące po 47. urodzinach Stewarta. Początkowo produkcja spotkała się z mieszanym przyjęciem. Wielu fanów oryginalnego „Star Treka” nie akceptowało nowej obsady, traktując ją jako nieudanych następców swoich ulubionych bohaterów. Sytuacja zmieniła się w 1990 r., kiedy wyemitowano finał trzeciego sezonu zatytułowany „The Best of Both Worlds”. Odcinek zakończył się pierwszym w historii „Star Treka” cliffhangerem, czyli nagłym przerwaniem akcji w przełomowym momencie. Kapitan Picard został w nim porwany i zasymilowany przez obcą cywilizację Borg. Był to jeden z najbardziej zaskakujących zwrotów akcji w ówczesnej telewizji, na długo przed upowszechnieniem się podobnych rozwiązań fabularnych.
Stewart wystąpił także w innych wysoko ocenianych odcinkach serialu, w tym „Yesterday’s Enterprise” z 1990 r., przedstawiającym alternatywną linię czasu, oraz „The Inner Light” z 1992 r., w którym Picard przeżywa całe życie w czasie trwającym zaledwie chwilę.
„Star Trek: Następne pokolenie” zakończył się w 1994 r. po siedmiu sezonach. Produkcja otrzymała nominację do nagrody Emmy w kategorii najlepszego serialu dramatycznego. Sukces serialu doprowadził do powstania czterech filmów kinowych: „Star Trek: Pokolenia” (1994), w którym wystąpił również William Shatner, „Star Trek: Pierwszy kontakt” (1996), „Star Trek: Rebelia” (1998) oraz „Star Trek: Nemesis” (2002). W ostatniej z tych produkcji przeciwnikiem Picarda był jego młodszy klon, grany przez mało znanego wówczas Toma Hardy’ego.
Czytaj więcej
Naukowcy z holenderskiego uniwersytetu w Lejdzie wydrukowali w 3D miniaturową wersję statku kosmicznego Discovery z popularnego serialu „Star Trek”.
Patrick Stewart jako profesor Xavier. Kolejna kultowa rola w „X-Men”
Choć rola Picarda przyniosła Stewartowi ogromną popularność, aktor przyznawał, że stał się również ofiarą zaszufladkowania. Z tego powodu początkowo nie był przekonany do propozycji zagrania profesora Charlesa Xaviera w filmie „X-Men” z 2000 r.
Produkcja, będąca adaptacją komiksów Marvela, okazała się jednym z pionierskich filmów współczesnego kina superbohaterskiego i przyczyniła się do rozwoju tego gatunku. Stewart wystąpił w filmie u boku swojego wieloletniego przyjaciela Iana McKellena, który wcielił się w Magneto, głównego przeciwnika Xaviera.
Brytyjski aktor powracał do roli profesora w kolejnych siedmiu produkcjach. Zagrał w „X-Men 2” (2003), „X-Men: Ostatni bastion” (2006), „X-Men: Przeszłość, która nadejdzie” (2014) i „Logan: Wolverine” (2017). Pojawił się również gościnnie w filmach „X-Men Geneza: Wolverine” (2009), „Wolverine” (2013) oraz „Avengers: Doomsday” (2026).
Wieloletnie wcielanie się w Picarda i Xaviera pozwoliło Stewartowi rozwijać obie postacie w sposób, na jaki niewielu aktorów ma szansę w swojej karierze. W rozmowie ze Stephenem Gallowayem z „The Hollywood Reporter” w 2017 r. podkreślał, że darzył swoich bohaterów ogromnym szacunkiem. – Niezmiernie podziwiałem ich obu za moralność, dobroć, wrażliwość i współczucie. Także za ich zdolności intelektualne. Granie Jeana-Luca przez wszystkie te lata miało na mnie ogromny wpływ – mówił.
Po 17 latach przerwy Stewart powrócił do świata „Star Treka” w serialu „Star Trek: Picard”, którego premiera odbyła się w styczniu 2020 r. na platformie CBS All Access.
Nagrody i najważniejsze role Patricka Stewarta
Choć Stewart zdobył największą rozpoznawalność dzięki produkcjom science fiction, przez całą karierę występował również w dramatach, komediach i adaptacjach literatury klasycznej.
Za rolę kapitana Ahaba w miniserialu „Moby Dick” z 1998 r. oraz króla Henryka II w produkcji „The Lion in Winter” z 2003 r. otrzymał nominacje do nagród Emmy i Złotych Globów.
W 2006 r. został ponownie nominowany do Emmy za gościnny występ w komediowym serialu HBO „Extras”.
Kolejną nominację do Emmy otrzymał w 2010 r. za rolę króla Klaudiusza w „Hamlecie” wystawianym przez Royal Shakespeare Company.
W latach 2015–2016 wcielał się w Waltera Blunta, zrzędliwego brytyjskiego gospodarza programu telewizyjnego, w serialu „Blunt Talk” stacji Starz. Kreacja ta przyniosła mu trzecią nominację do Złotego Globu.
Przez wiele lat użyczał również głosu Avery’emu Bullockowi w animowanym serialu „American Dad!”.
W 2019 r. wystąpił jako Bosley w nowej wersji „Aniołków Charliego”, wyreżyserowanej przez Elizabeth Banks. W 2026 r. użyczył także głosu jednej z postaci w filmie „The Sheep Detectives”.
Patrick Stewart otrzymał tytuł szlachecki od królowej Elżbiety II
W uznaniu zasług dla brytyjskiej kultury Stewart został w 2001 r. mianowany przez królową Elżbietę II Oficerem Orderu Imperium Brytyjskiego. W 2010 r. monarchini nadała mu tytuł szlachecki, dzięki czemu aktor mógł posługiwać się tytułem „sir”.
Sam Stewart przyznawał, że takie wyróżnienie było dla niego czymś niemal niewyobrażalnym. – Nigdy nie przypuszczałem, że coś takiego mogłoby mi się przydarzyć. W rzeczywistości do dziś wydaje mi się to w znacznym stopniu nierealne – mówił.