Partner relacji Totalizator Sportowy
Wizje przyszłości dotyczyły gospodarki, cyfryzacji, demografii i edukacji. Wniosek – kluczem do sukcesu kraju jest mądre zarządzanie zmianą, silne partnerstwo i człowiek postawiony w centrum technologicznej rewolucji.
- Jesteśmy społeczeństwem pozostającym nieustannie w boju, przygotowanym do tego, żeby sięgać po więcej. Kiedy odzyskaliśmy w 1989 r. wolność, również gospodarczą, staraliśmy się nadgonić utracony czas. Byliśmy gotowi znosić pewne trudności i uciążliwości wiążące się z dążeniem do celu - mówiła podczas debaty odbywającej się w ramach Igrzysk Wolności Beata Stelmach, prezes zarządu Totalizatora Sportowego. Podkreślała, że jeśli chcemy patrzeć w przód, musimy zachować dotychczasowy kurs, nie możemy wyskakiwać z pociągu, którym jedziemy. Jesteśmy dziś graczem światowym, staramy się zająć dobrą pozycję w wyścigu technologii.
Ale - jak zaznaczała - trzeba mieć na uwadze człowieka. To on powinien być w centrum przemian. Choć zysk pozostaje fundamentem każdej działalności gospodarczej, nie może on stanowić celu samego w sobie. Konieczne jest uwzględnienie potrzeb społeczeństwa. Ważnym zadaniem dla przedsiębiorstw będzie też umiejętne zagospodarowanie pracowników reprezentujących różne pokolenia. W Totalizatorze Sportowym to się już dzieje - współpracują tu cztery generacje, które są w stanie skutecznie kooperować, wymieniając się doświadczeniami i uzupełniając kompetencyjnie.
Gospodarcze ambicje i wyzwania demograficzne
Prof. Marcin Piątkowski z Akademii Leona Koźmińskiego przedstawił śmiałą wizję Polski do 2040 r. Według niego, kraj ma szansę znaleźć się wśród trzech najważniejszych gospodarek w Europie (obok Niemiec i Francji). Wymaga to jednak utrzymania dynamiki wzrostu na poziomie 3 proc. PKB przy jednoczesnym budowaniu takich filarów jak nowoczesne technologie, twardy i miękki „power” oraz wysoka jakość i długość życia. Jednak kurczące się i starzejące społeczeństwo może być barierą w realizacji tych planów. Dlatego trzeba myśleć o zainteresowaniu powrotem do ojczyzny Polaków mieszkających za granicą, a także o zachętach do pracowania dłużej. Piątkowski argumentował, że gdyby przeciętnie zarabiający mężczyzna zdecydował się pracować trzy lata dłużej, jego miesięczna emerytura wzrosłaby aż o 33 proc.
Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi, zaznaczała, że rozwiązaniem problemów demograficznych może być kontrolowany napływ pracowników z zagranicy. Łódź od wieków była miastem wielokulturowym i ta tradycja utrzymuje się do dziś. – Obecnie ponad 10 proc. naszej populacji to obcokrajowcy. Czy dzieje się coś złego? Nie, wprost przeciwnie. Potrafimy na naszej wielokulturowości budować przyszłość - mówiła. Zdanowska zaznaczała, że miarą sukcesu nowoczesnych miast nie powinna być wyłącznie liczba mieszkańców, lecz jakość życia i przestrzeń.
Bezpieczeństwo – klucz do sukcesu
W dobie nasilonych kryzysów geopolitycznych znaczenia nabiera wątek bezpieczeństwa, zarówno militarnego, jak i wewnętrznego, gospodarczego, energetycznego. – Żeby ziściły się zakładane przez nas pozytywne scenariusze, musimy czuć się bezpieczni. Choćby po to, żeby młodzi ludzie z tego kraju nie wyjeżdżali, żeby biznesy się rozwijały, żeby inwestorzy zagraniczni chcieli tu przyjeżdżać. Nie ma dziś praktycznie żadnej rozmowy o poważnych inwestycjach bez pytań o bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo staje się dodatkową wartością, a nie kosztem – mówił Paweł Wojtunik, wiceprezes Orlenu do spraw bezpieczeństwa.
Podkreślał, że musimy być bezpieczni energetycznie. Sporo na tym polu już zrobiliśmy - Polska skutecznie uniezależniła się od surowców z Rosji. Ale musimy też być odporni na dezinformację, która zalewa nas każdego dnia, a która pochodzi z wrogich krajów starających się w ten sposób osłabiać struktury państwa, a nawet całej Europy. Budowa odporności na tego typu działania jest niezbędna. - Jesteśmy permanentnie dezinformowani w temacie choćby energetyki wiatrowej. Ale atakowane jest nie tylko niezależność energetyczna, ale też wartości Unii Europejskiej, jak wolność słowa, wolność wyboru, wolność życia, wolność seksualna – mówił.
Beata Stelmach podkreślała, że oddzielanie prawdy od fałszu będzie coraz trudniejsze, a poziom zaawansowania technologicznego jest na tyle wysoki, że odbiorca nie jest w stanie rozróżnić, czym jest prawdziwa informacja od tej nieprawdziwej. - W związku z tym znowu wracamy do utartej odpowiedzi - edukacja. Trzeba się zastanowić, w jaki sposób edukować, żeby umieć weryfikować informacje i pozostać odpornym na manipulację - podkreślała.
Polska stoi przed ogromną szansą na kolejny cywilizacyjny i gospodarczy skok, jednak jej realizacja zależy od umiejętnego łączenia nowoczesnych technologii z interesem człowieka, odbudowy międzyludzkiego zaufania oraz dbania o szeroko pojęte bezpieczeństwo i edukację.
Partner relacji Totalizator Sportowy