Twórcą Zboru Leczenia Duchem Świętym „Niebo” był Bogdan Kacmajor, osierocony przez ojca, gdy miał niespełna trzy lata, który rzucił szkołę w czwartej klasie. Miał ambicje artystyczne, próbował kariery w teatrze lalek, jednak bez większych sukcesów. W wojsku buntował się przeciwko służbie, przez co trafił do więzienia.
„Niebo” i historia Bogdana Kacmajora w serialu HBO
Uważał, że posiada moc uzdrawiania chorób poprzez „nakładanie rąk”, o czym miał dowiedzieć się od Boga w proroczym śnie. Bioenergoterapeuta i uzdrowiciel chorych przyjmował od 1982 r. w rodzinnym Elblągu, a od 1984 w gospodarstwie koło Morąga. Po rozwodzie z pierwszą żoną i sprzedaży domu osiedlił się w 1990 r. we wsi Majdan Kozłowiecki, gdzie mieścił się dom dla członków Zboru. Mieszkało tam nawet 60 członków sekty.
W 1991 r. Kacmajor zarejestrował spółkę cywilną Leczenie Ludzi przez Nakładanie Rąk, zaś 1992 r. spółkę Leczenie Duchem Bożym w Imieniu Jezusa Chrystusa przez Nakładanie Rąk. Głośny wywiad z guru opublikował „Brulion”.
Wyznawcy byli zobligowani do całkowitego podporządkowania się Bogdanowi Kacmajorowi, który decydował nie tylko o ich wyborach życiowych, ale i małżeństwach. Wyznawcy sami sobie udzielali ślubów. Kacmajor błogosławił m.in. związek 14-letniego chłopca z 25-letnią kobietą.
Członkowie sekty nie szczepili się oraz nie wykonywali badań profilaktycznych. Kacmajor nie zgadzał się też na porody w szpitalach i na leczenie metodami konwencjonalnymi. Nie można było odbywać służby wojskowej. Aby się utrzymać – wyznawcy guru często kradli, za co kilku z nich zostało skazanych na kary pozbawienia wolności. Dzieci członków sekty nie chodziły do szkoły. Nieposłusznych Kacmajor skazywał na wielodniowe głodówki. Nieproszonych gości straszono zesłaniem choroby. W sekcie przechowywał się czterokrotny zabójca. Jej członkowie atakowali katolickie procesje.