Tak stwierdziło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Zamościu (sygn. SKO 499/08).

Burmistrz Hrubieszowa ustalił, że miejscowy przedsiębiorca Jacek Z. ma zapłacić 23 tys. zł jako podatek od nieruchomości za 2008 r. W decyzji stwierdził, że w złożonej informacji o nieruchomościach Jacek Z. nie zadeklarował do opodatkowania budynku ani gruntu jako związanych z działalnością gospodarczą, mimo że jest przedsiębiorcą.

Zdaniem burmistrza, skoro budynek i grunt pozostaje w posiadaniu przedsiębiorcy, zastosowanie powinny mieć stawki dla przedmiotów opodatkowania związanych z działalnością gospodarczą.

Jacek Z. odwołał się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, podnosząc, że budynek byłej mleczarni, którego został właścicielem, ze względów technicznych nie nadaje się do wykorzystania w działalności gospodarczej.

Ponadto samo to, że przedsiębiorca, który jest osobą fizyczną, posiada nieruchomość, nie przesądza o jej związku z działalnością gospodarczą. Jako dowód załączył opinię techniczną na temat stanu budynku będącego przedmiotem opodatkowania.

SKO w Zamościu uznało odwołanie podatnika za zasadne. Organ podatkowy nie może z góry zakładać, że jeśli właścicielem danej nieruchomości jest przedsiębiorca, to wykorzystuje ją do celów gospodarczych.

Kolegium wytknęło, że nie zostały przeprowadzone żadne czynności dowodowe dotyczące stanu nieruchomości, chociaż organ miał świadomość, iż podatnik kwestionował podstawę opodatkowania nieruchomości jako związanych z działalnością gospodarczą.

SKO podniosło też w uzasadnieniu decyzji, że pomimo iż przedsiębiorca przedstawił opinię o zniszczeniach budynku, to organ podatkowy musi z urzędu dokonać własnych ustaleń na temat stanu technicznego budynku z udziałem rzeczoznawcy, aby w sposób jednoznaczny stwierdzić, czy budynki nie mogą być wykorzystywane w działalności gospodarczej. Z tych względów uchylił decyzję i przekazał ją do ponownego rozpatrzenia.