Tak orzekł dzisiaj (15 listopada 2011 r.) Trybunał Konstytucyjny, odpowiadając na pytanie prawne Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie (sygn. P 29/10)
.
Według Trybunału niezgodny z Konstytucją RP jest zarówno art. 93 ust. 1 ustawy - Prawo celne, stanowiący upoważnienie dla ministra finansów do wydania rozporządzenia w sprawie stawek opłat pobieranych przez organy celne, jak i sam 2 ust. 1 tego rozporządzenia. To w nim minister finansów zdecydował, że za przechowanie towarów niewspólnotowych w depozycie ma być pobierana opłata w wysokości 5 proc. wartości celnej przechowywanych towarów (nie mniej jednak niż 3 proc. przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku).
Właśnie sposób ustalenia tej minimalnej opłaty narusza, zdaniem WSA w Olsztynie, art. 92 ust. 1 i art. 2 konstytucji. Bo, jak podkreślał w trakcie rozprawy przed Trybunałem sędzia Ryszard Maliszewski z olsztyńskiego WSA, opłata za przechowywanie towarów w magazynie depozytowym jest oderwana od wartości celnej. Osoby, których towary o niewielkiej wartości są przechowywane w depozycie przymusowym (do czasu, aż sąd orzeknie o ich przepadku), ponoszą relatywnie wyższą opłatę niż te, których towary mają większą wartość.
Stawka wynagrodzenia nie ma związku z czynnością przechowywania
Najlepiej ilustruje to przykład mężczyzny, w którego sprawie olsztyński sąd zadał pytanie prawne Trybunałowi. Organ celny złapał go na nielegalnym wprowadzeniu na wspólnotowy obszar celny jednej paczki papierosów o zawartości 20 sztuk, której wartość celna wynosiła 1 zł. Papierosy trafiły do depozytu na pięć miesięcy, a celnicy za ich przechowywanie zażądali od mężczyzny zapłaty 498 zł.
Tyle - zgodnie z zakwestionowanymi przepisami - stanowi minimalna opłata. O ile bowiem opłata liczona od wartości celnej towaru w tym przypadku wyniosłaby 5 gr za każdy rozpoczęty miesiąc przechowywania, o tyle minimalna opłata liczona od wysokości przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (za czwarty kwartał 2008 r. - 3319,78 zł) wyniosła 99,60 zł, czyli w sumie - 498 zł za pięć miesięcy.
TK zgodził się z WSA w Olsztynie, że delegacja ustawowa jest zbyt ogólna i że to w ustawie powinna zostać określona minimalna i maksymalna stawka opłaty. Ustawa nie może odsyłać tu do rozporządzenia.
- W państwie prawnym nie może być tak, że w jednym przepisie mamy do czynienia z dwoma rodzajami opłat
(za przechowanie dobrowolne, czyli na wniosek przedsiębiorcy, i depozyt przymusowy red.) - podkreślił sprawozdawca sędzia TK Piotr Tuleja. Jak stwierdził, Trybunał nie dopatrzył się związku między wytycznymi dla ministra finansów a kryteriami przyjętymi do ustalania opłaty minimalnej, czyli odwołania do przeciętnego wynagrodzenia. I to przesądziło o uznaniu zakwestionowanego przepisu rozporządzenia za niekonstytucyjny. Z dniem ogłoszenia tego wyroku zniknie więc podstawa do pobierania minimalnej opłaty.
Sędziowie zdecydowali się natomiast odroczyć utratę mocy obowiązującej art. 93 ust. 1 prawa celnego, który przestanie obowiązywać po upływie 12 miesięcy od ogłoszenia orzeczenia TK.
Więcej w serwisie:
»
»