Reklama
Rozwiń
Reklama

Odpowiedzialność pracownika za powierzone mienie a ochrona autocasco

Czy pracownika, który łamie prawo i nie zachowuje ostrożności, doprowadzając do uszkodzenia służbowego auta, można pociągnąć do odpowiedzialności – analizuje prawnik Michał Jackowiak.

Aktualizacja: 03.03.2015 07:50 Publikacja: 03.03.2015 07:27

Odpowiedzialność pracownika za powierzone mienie a ochrona autocasco

Foto: www.sxc.hu

Jak ocenić sytuację statystycznego pracodawcy, którego pracownik np. niechcący przytarł lakier na masce lub po powrocie do zaparkowanego auta stwierdził, że jest uszkodzone, albo sam uszkodził pojazd w kolizji drogowej, do której doszło w wyniku przekroczenia dopuszczalnej prędkości? Każda z tych sytuacji wymaga odmiennego podejścia i rozwiązania.

Stary żart głosi, że najlepsze auto to samochód służbowy. Dlaczego? Bo niestraszny mu żaden krawężnik. Jednak istota tego żartu wiąże się z problemem wielu przedsiębiorców w zakresie zabezpieczenia własnych interesów poprzez należyte zagwarantowanie ochrony mienia, które ma służyć wykonywaniu prowadzonej działalności gospodarczej. Zwłaszcza w odniesieniu do tak wyjątkowego narzędzia pracy, jakim jest samochód służbowy.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Dodatkowe -10% na BLACK WEEK

Kup roczną subskrypcję w promocji Black Week - duet idealny i korzystaj podwójnie!

Zyskujesz:

- Roczny dostęp do The New York Times, w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

- RP.PL — rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i świata z dodatkową weekendową porcją błyskotliwych tekstów magazynu PLUS MINUS.

Reklama
Opinie Prawne
Ziemowit Bagłajewski: Kto naprawdę zyska na ustawie frankowej?
Materiał Promocyjny
Startupy poszukiwane — dołącz do Platform startowych w Polsce Wschodniej i zyskaj nowe możliwości!
Opinie Prawne
Sławomir Wikariak: Systemy bez nadzoru
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: Prezydent jako reprezentant państwa
Opinie Prawne
Sarkowicz, Stalmach: Ciche zaostrzenie przepisów o fundacji rodzinnej
Opinie Prawne
Paweł Litwiński: DSA to nie cenzura, tylko próba odzyskania kontroli
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama