Jako że chwilowo koniec naszej cywilizacji został odwołany i pojawiła się mała nadzieja na uspokojenie rynków, możemy z czystym sumieniem przekierować uwagę z wojny na Bliskim Wschodzie z powrotem na wojnę o Trybunał Konstytucyjny. A tutaj, pomimo dwukrotnych prób nie udało się przełamać oporu prezydenta przed przyjęciem ślubowania od wszystkich wybranych przez Sejm sędziów. Stosując osobliwą logikę, przyjął ślubowanie od dwojga z sześciorga, ale ci wciąż jeszcze nie zajęli wyznaczonych pozycji w kwaterze Bogdana Święczkowskiego przy Alei Szucha.
Czytaj więcej
Czworo nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, od których prezydent Karol Nawrocki nie odebrał dotychczas ślubowania, wysłało do niego zaproszeni...
Prawdziwy test dla nowych sędziów TK dopiero przed nimi
Prezes TK, chcąc doprowadzić do najszybszego osiągnięcia przez Trybunał pełnej zdolności bojowej w postaci pełnego składu, postawił tej dwójce ultimatum – mają stawić się w pracy do końca tygodnia. Ci jednak odmawiają, domagając się zaprzysiężenia całej szóstki. Jak wynika z ostatnich meldunków, w środę pozostała czwórka postanowiła przyjść im w sukurs i zarazem przejąć inicjatywę w potyczce o ślubowanie. Nie doczekawszy się zaproszenia ze strony prezydenta, sama zaprosiła go na czwartkową uroczystość ślubowania do Sejmu. Skończy się to zapewne walkowerem, a wkrótce potem nowi sędziowie podejmą próbę opanowania przyczółku w TK. Tam jednak należy się spodziewać oporu ze strony jego prezesa, który nie dopuści do tego, by desant nowych sędziów podjął próbę pozbawienia go tarczy w postaci immunitetu, a następnie detronizacji. Kwartet, który złoży ślubowanie w Sejmie, nie zostanie więc zapewne dopuszczony do trybunalskich komnat, co będzie równoznaczne z poddaniem wybrańców obecnego Sejmu prawdziwej próbie ognia.
Czytaj więcej
Kontrowersje wokół obsady Trybunału Konstytucyjnego to jedynie kolejne pole bitwy w toczonym od dekad konflikcie o kształt i fundament aksjologiczn...
Przy czym próba ta nie będzie polegać na tym, czy zdecydują się sięgnąć po arsenał środków sądowych przeciwko prezesowi TK, czy też położą uszy po sobie, jak trójka poprzedników w przeszłości. Prawdziwa próba charakteru będzie polegać na tym, jak bardzo będą w stanie przeciwstawić się naciskom polityków, którzy ich wybrali, gdy ci zaczną ich zachęcać do zdecydowanych działań – bez względu na to, czy będzie to miało oparcie w przepisach, czy nie. I jak bardzo będą w stanie się oprzeć wewnętrznej lojalności wobec grupy sędziów płynącej na tej samej łodzi, którzy mają różne spojrzenie, różne poglądy i w innym miejscu postawione granice dopuszczalnej wykładni konstytucji. Wreszcie w jakim stopniu będą w stanie pohamować własne ambicje i narazić na szwank własne interesy – również w sensie ekonomicznym, dumę i dobre imię, by w ostatecznym rozrachunku postąpić tak, jak tego wymaga konstytucja, racja stanu i odpowiedzialność za państwo.
Czytaj więcej
Karol Nawrocki miał okazję pokazać, że nie jest podnóżkiem Jarosława Kaczyńskiego. Wykorzystał ją w osobliwy sposób.