1 października 2023 r. do przestrzeni karnoprocesowej wprowadzony został nowy, hybrydowy tryb ścigania przestępstwa groźby karalnej. Stosownie do treści przepisu art. 12 § 4 kodeksu postępowania karnego, w sprawie o wskazane przestępstwo można wszcząć i prowadzić postępowanie pomimo niezłożenia wniosku o ściganie, jeżeli zachodzi duże prawdopodobieństwo, że niezłożenie wniosku wynika z obawy pokrzywdzonego przed odwetem albo jeżeli przemawia za tym interes społeczny. W takim przypadku postępowanie do czasu prawomocnego zakończenia toczy się z urzędu.
W zawetowanej przez Prezydenta RP ustawie o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw przewidziano m.in. uchylenie art. 12 § 4 k.p.k. Zdaniem projektodawcy krok taki uzasadniony jest, po pierwsze, tym, że ustawodawca, wprowadzając ten przepis do systemu prawa, nie wyjaśnił powodów tak istotnej zmiany w inicjowaniu ścigania przestępstwa groźby karalnej.
Po drugie, wprowadzony tryb ścigania groźby karalnej jest niespójny z dotychczasowym modelem trybów ścigania przestępstw, bowiem w przepisach obowiązujących do czasu wprowadzenia tej zmiany jedynie w części wojskowej k.p.k. przewidziano „przełamanie” wnioskowego trybu ścigania.
Czytaj więcej
Weto Karola Nawrockiego pod kontrowersyjną ustawą zmieniającą kodeks postępowania karnego wzbudziło emocje w środowisku kibicowskim. Na których roz...
Ponadto projektodawca wskazał, że jeżeli chodzi o sytuację niezłożenia wniosku z obawy przed odwetem, to istnieją inne instrumenty prawne, które powinny być wykorzystane do zabezpieczenia przez organy procesowe swobodnego, wolnego od przymusu składania oświadczeń woli w tym zakresie.
Wreszcie po trzecie, przepis ten od jego wprowadzenia budzi wątpliwości interpretacyjne, dotyczące m.in. kompetencji sądu do weryfikowania decyzji prokuratora o prowadzeniu postępowania pomimo braku wniosku.
W jakim trybie ściga się groźby karalne
Ustosunkowując się do przedstawionej propozycji zmierzającej do wyeliminowania z przestrzeni karnoprocesowej przepisu art. 12 § 4 k.p.k., zacząć należy od stwierdzenia, że rację mają projektodawcy, którzy twierdzą, że od lat funkcjonuje „przełamanie” wnioskowego trybu ścigania pod postacią regulacji zawartej w art. 660 § 1 k.p.k. Natomiast mało przekonywująca jest pełna aprobata dla funkcjonowania tego przepisu, oparta na założeniu istnienia szczególnej specyfiki części wojskowej kodeksu postępowania karnego.
Projektodawcy nie scharakteryzowali w żaden sposób tej „specyfiki”, i w konsekwencji nie udzielili odpowiedzi na pytanie, dlaczego ten szczególny tryb nie może się ostać poza częścią wojskową procedury karnej.
Wobec powyższego należy w skrócie przypomnieć, że na podstawie regulacji zakodowanej w art. 660 § 1 k.p.k, prokurator wojskowy może wszcząć postępowanie karne o przestępstwo ścigane na wniosek dowódcy jednostki wojskowej, także bez wniosku, jeżeli wymagają tego ważne względy dyscypliny wojskowej.
Czytaj więcej
Prawo, w tym tak fundamentalne jak kodeks postępowania karnego, nie może być pisane ani wetowane w rytm stadionowych przyśpiewek.
Ze swojego uprawnienia prokurator może skorzystać, zarówno inicjując postępowanie, jak i dokonując określonych czynności w jego toku. W pierwszym przypadku powinien wydać postanowienie o wszczęciu postępowania przygotowawczego, natomiast gdyby dopiero w toku postępowania okazało się, że przestępstwo jest ścigane na wniosek dowódcy jednostki wojskowej, a tenże takiego wniosku nie złożył, to prokurator może wydać osobne postanowienie o kontynuowaniu postępowania.
Gdyby natomiast, na skutek uprzedzenia stron o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej, dopiero w toku postępowania sądowego okazało się, że czyn wyczerpuje znamiona przestępstwa ściganego na wniosek dowódcy jednostki wojskowej, prokurator może skorzystać ze swojego uprawnienia, składając oświadczenie o podtrzymaniu oskarżenia mimo braku wniosku.
W wyroku z 10 marca 1989 r., sygn. akt WR 74/89 Sąd Najwyższy stwierdził, że „uprzedzenie – w myśl art. 346 k.p.k. – obecnych na rozprawie stron o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej zarzuconego oskarżonemu czynu z przepisu określającego przestępstwo publicznoskargowe na przepis przewidujący przestępstwo ścigane na wniosek dowódcy jednostki wojskowej, jeżeli wniosek taki nie został złożony, ma istotne znaczenie dla prokuratora, gdyż umożliwia mu skorzystanie z uprawnienia przewidzianego w art. 576 § 1 k.p.k., tj. wszczęcia postępowania karnego także bez wniosku dowódcy tej jednostki”.
Czytaj więcej
Zawetowana przez prezydenta Nawrockiego nowelizacja, o której głośno w kontekście transparentów wywieszanych przez kibiców, oddawała w ręce sądu de...
Żadna forma procesowej ingerencji prokuratora w stadium postępowania przygotowawczego nie podlega kontroli sądowej, sąd nie może zatem umorzyć postępowania, powołując się na art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k., uznając, że wszczęcie postępowania przez prokuratora albo podtrzymanie oskarżenia pomimo braku wniosku nie było uzasadnione.
Ingerencja prokuratora powinna zostać każdorazowo uzasadniona, nawet wówczas, gdy prokurator połączył postanowienie o wszczęciu postępowania z przedstawieniem, zmianą lub uzupełnieniem zarzutów, a więc z decyzjami niepodlegającymi uzasadnieniu z urzędu. W uzasadnieniu swojej ingerencji prokurator powinien powołać się na przepis art. 660 § 1 k.p.k., gdyż w przeciwnym razie może to spowodować umorzenie postępowania przez sąd na podstawie art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k.
Konieczne jest także wskazanie, jakie ważne względy dyscypliny wojskowej przemawiają za wszczęciem postępowania, zwłaszcza gdy prokurator wszczyna je pomimo dyscyplinarnego ukarania sprawcy.
Jak wynika z wyroku SN z 13 lipca 1982 r., sygn. akt Rw 590/82, w przeciwieństwie do braku powołania się na art. 660 § 1 k.p.k. niewskazanie względów dyscypliny wojskowej nie jest równoznaczne z brakiem skargi uprawnionego oskarżyciela i nie upoważnia sądu do umorzenia postępowania karnego na podstawie art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k.
Groźby karalne. Rola prokuratora w postępowaniu
Z przytoczonych orzeczeń wynika, że dotychczas nie było „istotnych wątpliwości interpretacyjnych” dotyczących m.in. kompetencji sądu do weryfikowania decyzji prokuratora o prowadzeniu postępowania pomimo braku wniosku. Dlatego trudno zrozumieć, dlaczego projektodawca zauważył takowe w przypadku art. 12 § 4 k.p.k.
Należy podzielić pogląd wyrażony w opinii prawnej Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury, zgodnie z którym, nawet jeśli inicjatorem postępowania będzie prokurator, to i tak pokrzywdzony składając zeznania będzie musiał potwierdzić, że po jego stronie doszło do powstania stanu określonego jako „uzasadniona obawa spełnienia groźby”.
Zatem ostatecznie to od jego woli zależeć będzie rozstrzygnięcie sprawy, nawet jeżeli wcześniej nikt nie odbierze od niego wniosku o ściganie.
Ustalenie wystąpienia tego znamienia czynu zabronionego zasadniczo warunkuje możliwość prowadzenia postępowania karnego. Okoliczność, czy obawa spełnienia groźby jest w konkretnej sytuacji uzasadniona powinna być oceniana za pomocą kryteriów obiektywno-subiektywnych.
Czytaj więcej
Z troski o „bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w walce z najgroźniejszą przestępczością” prezydent zafundował nam utrwalenie patologii...
Tym samym należy uwzględniać zarówno miarę tzw. przeciętnego obywatela, jak i właściwości samego adresata groźby (i ewentualnie osoby dla niego najbliższej, jeśli groźba jej dotyczy).
W wyroku z 16 lutego 2007 r., sygn. akt WA 5/07 Sąd Najwyższy stwierdził, że „o spełnieniu tej przesłanki, warunkującej odpowiedzialność (poza subiektywnym odbiorem groźby u pokrzywdzonego) z art. 190 § 1 k.k., można mówić wtedy, gdy przeciętny człowiek o porównywalnych do ofiary cechach osobowości, psychiki, intelektu i umysłowości, w porównywalnych warunkach uznałby tę groźbę za realną i wzbudzającą obawę”.
Z kolei, jak podniósł Sąd Najwyższy w wyroku z 6 kwietnia 2017 r., sygn. akt V KK 372/16, uzasadniona obawa, w konstrukcji przepisu art. 190 § 1 k.k., jest tym elementem, który pozwala ująć i zweryfikować, czy subiektywne odczucie obawy pokrzywdzonego co do spełnienia groźby miało obiektywne (uzasadnione) podstawy.
Instrumenty prawne wobec obawy ofiary przed odwetem
Nie wystarczy zatem to, że pokrzywdzony oświadczy, iż obawiał się spełnienia groźby; konieczne jest bowiem dokonanie oceny, czy jego przekonanie miało obiektywne podstawy w ustalonych okolicznościach. Obiektywizacja podstawy wymaga zaś oceny w oparciu zarówno o osobowość pokrzywdzonego, jak i okoliczności, które pozwalają stwierdzić, że każdy przeciętny człowiek o podobnej osobowości, cechach psychiki, intelektu co pokrzywdzony, w ustalonych okolicznościach, uwzględniając także wcześniejsze ewentualne relacje pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzonym, towarzyszące wypowiedziom zachowania, uznałby groźbę za rzeczywistą i wzbudzającą obawę jej spełnienia.
Projektodawcy przekonują, że „jeżeli chodzi o sytuację niezłożenia wniosku z obawy przed odwetem, to istnieją inne instrumenty prawne, które powinny być wykorzystane do zabezpieczenia przez organy procesowe swobodnego, wolnego od przymusu składania oświadczeń woli w tym zakresie”. Szkoda tylko, że poza zaprezentowaną deklaracją nie wskazano, o jakie instrumenty prawne chodzi, i dlaczego są one bardziej efektywne, niż regulacja zawarta w art. 12 § 4 k.p.k.
Coraz bardziej znaczący wzrost przestępczości w naszym kraju powinien zwolenników eliminowania z przestrzeni prawnej przepisów, których celem jest ochrona pokrzywdzonych, skłaniać do pogłębionej refleksji.
Czytaj więcej
Liczba obcokrajowców podejrzanych o udział w przestępczości zorganizowanej w Polsce wzrosła w ciągu roku o niemal połowę. Z najnowszego raportu CBŚ...
W „Rzeczpospolitej” z 25 marca 2026 r., nr 70 (13436) ukazał się artykuł zatytułowany „Inwazja gangsterów ze Wschodu”, z którego możemy się dowiedzieć m.in., że w zaledwie rok o niemal połowę wzrosła liczba cudzoziemców podejrzanych o udział w przestępczości zorganizowanej. Większość pochodzi z byłych republik radzieckich. Gazeta alarmuje o powrocie przestępczości jak żywcem wyjętej z lat 90., której dopuszczają się głównie gruzińskie gangi.
W świetle tych niepokojących doniesień nie ulega chyba wątpliwości, że wśród całej możliwej palety przestępstw, jakich dopuszczają się brutalni przestępcy, poczesne miejsce zajmują groźby karalne, które są wykorzystywane chociażby do zastraszania ofiar, wymuszania na nich posłuszeństwa lub zniechęcania do współpracy z organami ścigania lub wymiaru sprawiedliwości. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że znaczny odsetek tych czynów zabronionych nie może być ścigany, gdyż ofiary boją się odwetu przestępców i nie składają wniosków o ściganie.
Za ściganiem takich przestępstw z całą pewnością przemawia interes społeczny. Regulacja zawarta w treści art. 12 § 4 k.p.k ma na celu pomoc pokrzywdzonym znajdującym się w szczególnie trudnej sytuacji wynikającej z obawy przed oprawcą.
Państwo nie może pozostawić takich osób bez opieki, zwłaszcza w imię realizacji założeń doktrynalnych kładących nacisk jedynie na rzekomą spójność z dotychczasowym modelem trybów ścigania przestępstw.
Wydaje się, że funkcjonowanie swoistego „wentyla bezpieczeństwa” użytecznego przy ściganiu niektórych gróźb karalnych ma głęboki sens wynikający z potrzeby ochrony ofiar przestępstw, których nie można pozostawić samych sobie.
Autor jest dr. nauk prawnych, prokuratorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie, Fundacja SPRZYMIERZENI z GROM
Czytaj więcej
Do Polski wróciła brutalna przestępczość jak żywcem wyjęta z lat 90. Z tym że rodzimych gangsterów zastąpili obcokrajowcy ze Wschodu. Eksperci ostr...