Reklama

Bogusław Chrabota: Między cyberbezpieczeństwem i nadgorliwością

Przepisy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa na równi winny służyć bezpieczeństwu i biznesowi. Tylko taka równowaga jest racjonalna.
Bogusław Chrabota: Między cyberbezpieczeństwem i nadgorliwością

Foto: Adobe Stock

Trzecia dekada XXI stulecia to epoka, kiedy realna wojna przybrała pozornie nieszkodliwy kostium. W przeciwieństwie do nieodległych czasów bronią najpowszechniej stosowaną w współczesnej „cichej” wojnie są nie kule, pociski czy rakiety, lecz ataki w sferze cyfrowej. Co więcej, to wojna, w której nie stosuje się żadnych konwencji. Nie jest wypowiadana. Atakuje się niespodzianie i tylko jej efekty są świetnie widoczne. Niekiedy bardziej dotkliwe niż tysiące zrzuconych bomb.

Skomplikowana geopolityka, w której – zazwyczaj bez własnej winy – się obracamy, tylko potęguje zagrożenia. Polska, która w sprawie Ukrainy opowiedziała się za jej wolnością i niepodległością, weszła tym samym w główny nurt rosyjskich cyberataków. To dziś główne zagrożenie naszego bezpieczeństwa cyfrowego. Innym polem walki jest globalna konfrontacja Stanów Zjednoczonych z Chinami; tu też, stojąc na gruncie koniecznych dla naszego bezpieczeństwa sojuszy, jesteśmy wystawieni na ataki hakerskie.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama