Reklama

Jan Skoumal: Nastolatek nie kupi papierosów, ale będzie decydował o losach kraju?

Rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak postuluje przyznanie praw wyborczych obywatelom od 16 roku życia. Konstytucja tylko częściowo chroni młodych przed taką dość niebezpieczną dla nich, politycznie motywowaną zmianą.
Warszawa, 26.08.2024. Rzecznik praw dziecka Monika Horna-Cieślak podczas uroczystości powołania Zesp

Warszawa, 26.08.2024. Rzecznik praw dziecka Monika Horna-Cieślak podczas uroczystości powołania Zespołu ds. Partycypacji Dzieci i Młodzieży.

Foto: Radek Pietruszka

Z wprowadzeniem praw wyborczych dla polskich kobiet wiąże się mit o grupie sufrażystek, które pół nocy stukały parasolkami w okna gabinetu marszałka Piłsudskiego, by nakłonić go do podpisania odpowiedniego dokumentu. Historia nie potwierdza, by takie wydarzenia miały naprawdę miejsce i tym bardziej nie można mówić, aby wpłynęły one na decyzję Naczelnika. Zwłaszcza, że była ona w dużej mierze polityczna. Tymczasem swoją parasolkę, którą stuka w okno Państwowej Komisji Wyborczej, wyciągnęła rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak.

Czytaj więcej

Sondaż: Czy 16-latkowie powinni mieć prawo głosu? Jednoznaczna opinia Polaków

Prawa wyborcze od 16 roku życia? To niestety zagranie polityczne

Sto lat temu jedną z głównych przyczyn, dla których Piłsudski zdecydował się na zrównanie kobiet i mężczyzn w prawach wyborczych, była polityka: wysokie poparcie dla idei socjalizmu wśród kobiet było na rękę Polskiej Partii Socjalistycznej, z której wywodził się marszałek i jego otoczenie. Za tą decyzją stały jednak także względy moralne i równościowe. Co zaś stoi za propozycją, którą nie pierwsza wyraziła rzeczniczka praw dziecka?

Obniżenie wieku wyborczego do 16 roku życia to pomysł z gruntu polityczny. Wystarczy spojrzeć na badania, by zobaczyć, że młodzież która otrzyma w ten sposób prawa wyborcze to doskonały zastrzyk elektoratu dla lewicy i partii proeuropejskich

I tu leży problem. Wydaje się bowiem, że za obniżeniem wieku wyborczego obstają w dużej mierze właśnie politycy wskazanych wyżej opcji. Bardziej więc niż dbanie o dobro młodych zdaje się przemawiać przez nich troska o przyszłe wyborcze wyniki ich ugrupowań – takich jak Lewica i Koalicja Obywatelska, których głosami Monika Horna-Cieślak wybrana została na stanowisko rzeczniczki. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia – którego Trzecia Droga także poparła kandydaturę Hornej-Cieślak – stwierdził zaś: „To jest postulat mojego ruchu politycznego, który założyłem (...) Trzeba obniżyć wiek wyborczy w Polsce do szesnastego roku życia”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Szymon Hołownia: Trzeba obniżyć wiek wyborczy w Polsce do 16. roku życia

Zamiast troski o dobro młodzieży na pierwszy plan wysuwa się polityka. Dla samych młodych bowiem taka zmiana byłaby tak naprawdę głównie na niekorzyść. Młodzi staną się jeszcze większym celem polityków i ich manipulacji, a system wyborczy zasilą kolejne głosy osób, które nie zawsze rozumieją zawiłości polskiej polityki

Bynajmniej nie chcę tu umniejszać ani zdolności młodych do pojmowania polityki – która często jest lepsza niż u starych, zatwardziałych wyborców – ani ideałom, które stoją za ich chęcią do wpływania na losy kraju i Europy. Uważam jednak, że potrzeba pewnego czasu, który musimy jako społeczeństwo zapewnić ich umysłom i charakterom, tak, by mogły się one w pełni rozwinąć. Bez zbyt szybkiego i pochopnego dorastania w kwestii wyborczej decyzyjności.

Obniżenie wieku wyborczego do 16 roku życia. Konstytucja tego zabrania, choć nie całkowicie

Od strony praktycznej na drodze takich zmian – przynajmniej w teorii – stoi Konstytucja. Jej art. 62 jasno stawia granicę, jaką jest 18 lat ukończone najpóźniej w dniu wyborów. Co jednak ważne, przepis ten pisany był przed wejściem Polski do Unii Europejskiej i tym samym nie stawia granicy wieku w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Ta wynika wyłącznie z ustawy, którą zmienić już łatwiej, o czym wie rzeczniczka praw obywatelskich – tylko tych wyborów tyczy się bowiem jej list, skierowany do szefa Państwowej Komisji Wyborczej z prośbą o opinię w sprawie. Miejmy nadzieję, że, dla dobra krajowej polityki, sędzia Marciniak wyrażając swoje zdanie, nie pójdzie w tej kwestii w – bądź co bądź chlubne, ale nie znajdujące odniesienia w tej sytuacji – ślady marszałka Piłsudskiego.

Czytaj więcej

Europejscy 16-latkowie coraz częściej idą do urn
Opinie Prawne
Jacek Goliszewski: Potrzebujemy wizjonerów
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Cyfrowa pułapka na przedsiębiorców
Opinie Prawne
Piotr Szymaniak: Trybunał zrobił unik, ale cieszyć się nie ma z czego
Opinie Prawne
Bogusław Chrabota: Trybunał Konstytucyjny na drodze do samozagłady
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama