-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Joanna Kalinowska
Po zmianach pracodawca nie będzie mógł czekać do końca pierwszego dnia pracy, aby na piśmie potwierdzić nowo zatrudnionej osobie fakt zawarcia z nią umowy o pracę. W ten sposób ma zniknąć tzw. syndrom pierwszego dnia. Obecnie inspektorzy walczą z tą patologią doszukując się śladu pracy takiej osoby m.in. w firmowych dokumentach z wcześniejszych okresów. Każdy kij ma jednak dwa końce. Alternatywą dla syndromu pierwszego dnia może się stać wymówka, że kontrolowana osoba została zatrudniona na podstawie umowy cywilnoprawnej. A taką można zawrzeć także ustnie. W tej sytuacji inspektorowi pozostaje sprawdzić, w jakim miejscu i godzinach ma pracować wykonawca oraz komu jest podporządkowany. Walka PIP z nielegalnym zatrudnieniem może więc dalej przypominać walkę z wiatrakami. Pomóc mogłaby zmiana postulowana przez Inspekcję o wprowadzeniu obowiązku zgłoszenia do ubezpieczeń przyjętej osoby już pierwszego dnia pracy, bez względu na formę zatrudnienia. Ale i w tym rozumowaniu jest luka – nie każda umowa jest tytułem do ubezpieczeń, jak choćby umowa o dzieło. Mimo tych wszystkich przeszkód, PIP i tak jest skuteczny w swych działaniach. Zapraszam do lektury całego dodatku.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów