Tomasz Pietryga: Prokuratura rządowa czy niezależna? Nie mamy już czasu na nieudane eksperymenty

Zdecydowana większość badanych w panelu prawników „Rzeczpospolitej” opowiedziała się za rozdziałem funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, przy jednoczesnym zachowaniu nadzoru nad tak skonstruowaną niezależną prokuraturą.

Aktualizacja: 29.02.2024 08:39 Publikacja: 29.02.2024 03:00

Niezależna prokuratura za czasów Andrzeja Seremeta okazała się nieudanym eksperymentem. Od lewej: na

Niezależna prokuratura za czasów Andrzeja Seremeta okazała się nieudanym eksperymentem. Od lewej: naczelny prokurator wojskowy gen. Krzysztof Parulski, prokurator generalny Andrzej Seremet oraz płk Ryszard Filipowicz i ppłk Karol Kopczyk

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński

Po wieloletnich kontrowersjach związanych z upolitycznieniem prokuratury oraz ostatnim sporem o osobę prokuratora krajowego, który może nieść za sobą poważne, negatywne konsekwencje procesowe, wśród ekspertów przeważa pogląd, że zbudowanie nowego modelu prokuratury jest uzasadnione.

Czytaj więcej

Dariusz Korneluk: Opinia prezydenta? Jestem gotowy na każdą ewentualność

Czy Andrzej Duda zawetuje zmiany w prokuraturze?

Zadanie nie jest proste zarówno z politycznych, jak i ustrojowych powodów. Obecny konflikt wokół prokuratury sprawił, że jesteśmy znacznie dalej od realnych możliwości przeprowadzenia reformy opartej na kompromisie. Na scenie politycznej, a także wewnętrznie w prokuraturze wyraźnie zarysował się podział co przyszłości obecnego modelu. Nawet jeśli koalicji rządzącej uda się wypracować odpowiednie rozwiązania, które zostaną przyjęte przez parlament, prezydent Andrzej Duda, niechętny zerwaniu unii personalnej między ministrem sprawiedliwości a prokuratorem generalnym, może stanąć na drodze reformie.

Powrót do dawnego modelu prokuratury jest bez sensu

Problem jest również natury ustrojowej. Jak sprawić, aby prokuratura była niezależna, zachowując jednocześnie nadzór zewnętrzny np. ze strony parlamentu? Eksperyment z niezależną prokuraturą wprowadzony w 2010 roku okazał się nieudany. Nominalnie prokuratura była niezależna, a na jej czele stał Andrzej Seremet. Jednak w ustawie stworzono wiele haczyków, które sprawiły, że jego niezależność od władzy politycznej w praktyce okazywała się iluzoryczna. Prokurator mógł łatwo zostać odwołany przez polityków, a sam Seremet skarżył się, że żyje z politycznym pistoletem przy skroni.

Dominuje obawa przed stworzeniem niekontrolowalnej czwartej władzy z bardzo silnymi uprawnieniami

Powrót do tamtych rozwiązań byłby więc bez sensu. Jednocześnie wśród polityków, nawet z opcji rządzącej, nie ma przekonania co do pójścia na całość i zapisania niezależności prokuratorskiej w konstytucji, nawet gdyby koalicja miała potrzebną do tego większość. Dominuje obawa przed stworzeniem niekontrolowalnej czwartej władzy z bardzo silnymi uprawnieniami.

Czas na wypracowanie racjonalnych rozwiązań

Stąd też ambitne zapowiedzi z kampanii wyborczej stworzenia silnej niezależnej prokuraturze na razie zostały zastąpione bieżącym sporem personalnym. Ten brak pośpiechu przewrotnie może być korzystny, gdyż może to być czas na wypracowanie racjonalnych rozwiązań, aby za kilka lat znowu nie wygaszać nieudanych eksperymentów.

Czytaj więcej

Prawo

To pierwszy krok do przywrócenia niezależności prokuraturze. Eksperci oceniają pomysł Bodnara

Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Rząd Tuska w sprawie KRS goni króliczka i nie chce go złapać
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Czy tylko PO ucywilizuje lewicę? Aborcyjny happening Katarzyny Kotuli
Opinie Prawne
Marek Dobrowolski: Trybunał i ochrona życia. Kluczowy punkt odniesienia
Opinie Prawne
Łukasz Guza: Ministra, premier i kakofonia w sprawach pracy
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Opinie Prawne
Bychawska-Siniarska, Gliszczyńska-Grabias: Polska niechlubnym liderem SLAPP-ów