Tomasz Pietryga: Regulacja najmu krótkoterminowego zaszkodzi wolnościom obywatelskim

Bruksela, zabierając się za uregulowanie krótkoterminowego najmu, chce dołożyć kolejną regulację, która zaszkodzi nie tylko gospodarce, ale też wolnościom obywatelskim.

Publikacja: 06.10.2023 03:00

Tomasz Pietryga: Regulacja najmu krótkoterminowego zaszkodzi wolnościom obywatelskim

Foto: shutterstock

Argumentów za restrykcjami jest kilka: spokój i porządek publiczny, wyludnianie się centrów miast czy wzrost cen nieruchomości spowodowany aktywnością globalnych portali łączących wynajmujących i najemców. Jest jeszcze hotelarski i restauracyjny biznes, który na spontanicznym najmie traci, od czego nie można abstrahować.

Czytaj więcej

Najem krótkoterminowy nie dla turystów. Unia i miasta chcą ograniczeń

Wszystkie te argumenty są ważne, nie należy ich lekceważyć. Pytanie tylko, czy droga specjalnego regulowania najmu, która zmierza w konsekwencji do jego ograniczenia, jest odpowiednia. Czy nie należy poszukać innej, bo ta otwiera furtkę do ingerencji nie tylko w wolność gospodarczą, ale też indywidualną wolność rozporządzania własnym mieniem. Jeżeli ktoś chce wynająć swoje mieszkanie, nawet na krótko, przy czym przestrzega prawa i płaci podatki, to unijne restrykcje tę wolność mu po prostu ograniczą.

Czytaj więcej

Marzena Tabor-Olszewska: Piją, wrzeszczą i brudzą - koszmar sąsiadów wynajmowanych mieszkań

Jeżeli miasta mają problem z porządkiem publicznym i z zapewnieniem spokoju mieszkańcom, to może problemem leży w tym, że odpowiednie służby nie egzekwują już obowiązujących norm, a jest ich całkiem sporo. Kolejne regulacje to nadmierne pójście na skróty, zabierające wolność wszystkim – nie tylko tym hałaśliwym, łamiącym zasady współżycia społecznego, ale również tym, którzy prowadząc najem, dbają o to, aby nie naruszać spokoju innych.

Czytaj więcej

Unia wesprze miasta w sporze z platformami najmu

Najem krótkoterminowy istnieje, bo tak chce rynek i rządzący na nim konsumenci, widzący w nim atrakcyjniejszą ofertę dla swoich portfeli niż ta, którą oferują hotelarze. Rozwój internetu skrócił dystans i relacje handlowe, konsument otrzymał większy wybór, który dziś ktoś próbuje wrzucić do szarej strefy. Pytanie, czy to nie działanie przeciw cywilizacyjnym trendom, z góry skazane na porażkę.

Argumentów za restrykcjami jest kilka: spokój i porządek publiczny, wyludnianie się centrów miast czy wzrost cen nieruchomości spowodowany aktywnością globalnych portali łączących wynajmujących i najemców. Jest jeszcze hotelarski i restauracyjny biznes, który na spontanicznym najmie traci, od czego nie można abstrahować.

Wszystkie te argumenty są ważne, nie należy ich lekceważyć. Pytanie tylko, czy droga specjalnego regulowania najmu, która zmierza w konsekwencji do jego ograniczenia, jest odpowiednia. Czy nie należy poszukać innej, bo ta otwiera furtkę do ingerencji nie tylko w wolność gospodarczą, ale też indywidualną wolność rozporządzania własnym mieniem. Jeżeli ktoś chce wynająć swoje mieszkanie, nawet na krótko, przy czym przestrzega prawa i płaci podatki, to unijne restrykcje tę wolność mu po prostu ograniczą.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Marek Isański: Ulga mieszkaniowa ulgą podatkową? To nieporozumienie
Opinie Prawne
Marcin Wnukowski, Justyna Dereszyńska: Urealnić dwutorowy system ochrony
Opinie Prawne
Kamil Zaradkiewicz: „Minima legitimia”, czyli o delegitymizacji władzy sądowniczej
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Reforma KRS jak „House of Cards”
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: „Pieniądze są i będą”. Ale chyba jednak nie ma
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą