Resocjalizacyjny stan wyjątkowy

W utrzymanych w sensacyjno-histerycznym tonie dyskusjach o konsekwencjach wyjścia na wolność bądź izolacji Bestii z Piotrkowa nieśmiało tylko przebijały się pytania o stan polskiej polityki resocjalizacyjnej.

Publikacja: 19.02.2014 01:00

Resocjalizacyjny stan wyjątkowy

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek

Czy wprowadzenie tzw. ustawy izolacyjnej nie jest potwierdzeniem jej całkowitej klęski, nie tylko w odniesieniu do osób, które dokonały najcięższych przestępstw?

Czy utworzenie specjalnego ośrodka, ?w którym przetrzymywani będą wolni przecież ludzie, chociaż nierokujący, nie jest przyznaniem się do jakiegoś  systemowego błędu? Trzeba by pilnie wyciągnąć  ?z tego wnioski.

Od wielu lat polska polityka karna zmierzała w kierunku zaostrzenia kar izolacyjnych. Potwierdzały to rozliczne doraźne nowelizacje prawa karnego. Powstała sytuacja wręcz schizofreniczna. Bo oto obok dominował pogląd, poparty zresztą licznymi badaniami, że polskie zakłady karne nie resocjalizują. Stają się wręcz fabrykami przestępców.

W ostatnim czasie następuje pewien systemowy odwrót od izolacyjnej polityki karnej, o czym świadczą przymiarki ?do głębokich zmian w prawie karnym ?i przesunięcie akcentów na kary ?wolnościowe.

Motorem zmian nie jest jednak klęska polityki resocjalizacyjnej, ale przepełnienie więzień i dziesiątki tysięcy skazanych, którzy nie mogą odbyć kary.

Szkoda, że przygotowując tak szeroko zakrojoną reformę, ustawodawca nie dostrzega, że powinna ona pociągnąć za sobą również zmiany w modelu resocjalizacji, dostosowujące go do nowej polityki karnej. Same elektroniczne obrączki pewnie problemu powrotu na drogę przestępczą nie rozwiążą.

Być może głośna sprawa Bestii z Piotrkowa i kontrowersje związane z ustawą izolacyjną zmuszą ustawodawcę do refleksji.

Dyskusję o tym rozpoczynamy już dziś, ?w najnowszym numerze „Rzeczy o Prawie". Profesor Marek Konopczyński rozprawia się z mitami i półprawdami o resocjalizacji. Zapraszam do lektury.

Czy wprowadzenie tzw. ustawy izolacyjnej nie jest potwierdzeniem jej całkowitej klęski, nie tylko w odniesieniu do osób, które dokonały najcięższych przestępstw?

Czy utworzenie specjalnego ośrodka, ?w którym przetrzymywani będą wolni przecież ludzie, chociaż nierokujący, nie jest przyznaniem się do jakiegoś  systemowego błędu? Trzeba by pilnie wyciągnąć  ?z tego wnioski.

Opinie Prawne
Tomasz Tadeusz Koncewicz: najściślejsza unia pomiędzy narodami Europy
Opinie Prawne
Piotr Szymaniak: Dane osobowe też mają barwy polityczne
Opinie Prawne
Piotr Młgosiek: Indywidualna weryfikacja neosędziów, czyli jaka?
Opinie Prawne
Pietryga: Czy repolonizacja zamówień stanie się faktem?
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Kryzys w TK połączył Przyłębską, Rzeplińskiego i Stępnia
Materiał Promocyjny
Między elastycznością a bezpieczeństwem