Reklama

Dr hab. Krzysztof Wasilewski: Jak Donald Trump kreuje rzeczywistość za pomocą memów

Za sprawą Donalda Trumpa polityka stała się przestrzenią do tworzenia internetowych memów. Czy zatem zamiast analizować prezydenta USA przez pryzmat wysublimowanych teorii politologicznych, nie lepiej zmierzyć go jego własną miarą?

Publikacja: 29.01.2026 04:45

Dr hab. Krzysztof Wasilewski: Jak Donald Trump kreuje rzeczywistość za pomocą memów

Foto: REUTERS/Kevin Lamarque

Przyzwyczailiśmy się, że Donald Trump to bardziej influencer niż polityk. Działa z prędkością światłowodu, skacze z jednego tematu na drugi, jak gdyby komentował jakiś trendujący post w mediach społecznościowych. Coś rzuci o Ukrainie, by za chwilę zażądać Grenlandii, mianując się w międzyczasie pełniącym obowiązki prezydenta Wenezueli. Chcąc za nim nadążyć i go zrozumieć, musimy porzucić racjonalne rozumowanie na rzecz jedynej rzeczy, która dotrzymuje mu kroku, czyli memów internetowych.

Reklama
Reklama

Ciekawe, co przez noc powiedział Donald Trump?

Dla wielu z nas oglądanie memów, czyli obrazków (zdjęć, grafik itp.) uzupełnionych ironicznym lub cynicznym tekstem, stało się codzienną rozrywką. Tym bardziej uzależniającą, że niewymagającą większego wysiłku intelektualnego. Jeden obrazek do wywołania uśmiechu, drugi do uronienia łzy, jeszcze inny do zastanowienia się nad losem swoim i całego świata.

Czy taki też nie jest Donald Trump? W ciągu pierwszego roku swojej drugiej kadencji amerykański prezydent niestrudzenie przykuwa naszą uwagę, powodując całą gamę emocji. „Ciekawe, co przez noc powiedział Trump” – zapewne nie ja jeden od tego pytania rozpoczynam swój dzień. Gdy się już dowiemy, skwitujemy to śmiechem, smutkiem lub – coraz częściej – wkurzeniem.

Zapewne każdy zna mem przedstawiający przechadzającą się przez miasto młodą parę. Mężczyzna odwraca się i cmoka na widok atrakcyjnej kobiety w czerwonej sukience, na co jego partnerka reaguje miną zdradzającą niedowierzanie i wściekłość. Pewnie spora część męskich internautów wykazuje daleko idące zrozumienie dla flirciarza z obrazka. Na pewno dobrze rozumie go Donald Trump, który nie tylko z kobietami potrafi obchodzić się obcesowo.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Łukasz Fyderek: Na pewnym etapie trzeba zadać pytanie, co zrobić, żeby nas się bano

Czyż amerykański przywódca nie rozgląda się nieustannie za nowym celem, pozostawiając swoich dotychczasowych partnerów w szoku i niedowierzaniu? Weźmy np. Ukrainę. Przez moment mogło się wydawać, że po wielu turbulencjach Trump w końcu doprowadzi do pokoju lub zawieszenia broni. Wystarczyła jednak chwila nieuwagi, by swoją uwagę skierował na Wenezuelę. Ta zresztą też nie nacieszyła się długo jego atencją, bo wkrótce bardziej atrakcyjna okazała się Grenlandia. Za chwilę pewnie znajdzie się inny obiekt westchnień prezydenta.

O czym myśli Donald Trump?

Pozostając przy relacjach damsko-męskich, przypomnijmy sobie mem z kolejną parą. Tym razem na łóżku, odwrócona plecami do partnera kobieta, zerka na niego, podejrzewając, że ten choć leży obok, to myśli o innej. Tymczasem on zaprząta sobie głowę zupełnie innymi rzeczami, jak chociażby przyczynami upadku Imperium Rzymskiego.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

O czym myśli Donald Trump? Niczym kobieta z mema analizujemy jego wypowiedzi, decyzje, a nawet zachowanie podczas konferencji prasowych, doszukując się w nich wskazówek, co do celów amerykańskiego prezydenta. Tymczasem Trump myśli wyłącznie o sobie i swoich interesach.

Wygląda jednak na to, że powoli świat i sami Amerykanie zaczynają to pojmować. Badania opinii publicznej są bezlitosne – większość Amerykanów (zarówno republikanów, jak i demokratów) krytycznie ocenia działania Trumpa na arenie międzynarodowej, począwszy od jego zaangażowania w negocjacje pokojowe między Ukrainą a Rosją, a na stosunkach z Iranem skończywszy. Także europejscy partnerzy otwierają oczy i zamiast doszukiwać się sensu w zachowaniu amerykańskiego prezydenta, starają się przygotować na najgorszy scenariusz.

Reklama
Reklama

Prezydent USA sam kreuje rzeczywistość za pomocą memów

Chociaż każdy z nas może przytoczyć dziesiątki memów, które można wykorzystać do diagnozy obecnej sytuacji, to prawdopodobnie żaden z nich nie oddaje rzeczywistości lepiej niż ten zatytułowany „This is fine” („Jest dobrze”). Przedstawia on upodobnionego do człowieka psa z melonikiem na głowie, który siedzi sobie spokojnie na krześle, podczas gdy wszystko dokoła niego pochłania ogień. Co prawda Donald Trump nie nosi melonika, lecz czerwoną czapkę z daszkiem, ale z równym spokojem i niewiedzą obserwuje, jak jego decyzje podpalają świat. Riwiera w palestyńskiej Gazie, Putin życzący dobrze Ukrainie, eksploatacja złóż ropy w Wenezueli, próba zagarnięcia Grenlandii – amerykański prezydent nieustannie dolewa benzyny i im potężniejszy płomień, tym większa jego radość.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Ukraina bez gwarancji bezpieczeństwa USA, jeśli nie odda Rosji Donbasu?

Obecny przywódca USA sam kreuje rzeczywistość za pomocą memów. Biały Dom chętnie publikuje kontrowersyjne grafiki na swoim oficjalnym profilu. Dzięki temu mogliśmy podziwiać Donalda Trumpa jako papieża, Świętego Mikołaja, zdobywcę Grenlandii, Mr. Tariff (stylizowany na popularnego także w Polsce Pana Propera) czy w końcu FAFO (F... Around and Find Out – podskocz mi, a przekonasz się sam), którym to hasłem Trump ostrzega potencjalnych wrogów przed konfrontacją. Jego fani nie są mu dłużni i zalewają media społecznościowe wizerunkami swojego idola upodobnionego do Rambo, Terminatora czy Supermana.

Póki Donald Trump będzie traktował politykę jako przestrzeń do tworzenia memów, póty wciąż będziemy mierzyć się z nieustającymi kryzysami. Nadzieja w tym, że memy z natury szybko się nudzą. Trudno przypuszczać, aby z obecnym prezydentem USA i całym jego ruchem politycznym było inaczej. Pytanie tylko, czy nie będzie wtedy za późno. A na razie – „this is fine”.

Dr hab. Krzysztof Wasilewski

Dr hab. Krzysztof Wasilewski

Foto: mat. prywatne

Autor

Krzysztof Wasilewski

Dr hab. nauk o polityce i administracji, amerykanista i medioznawca, kierownik Katedry Studiów Regionalnych i Europejskich na Wydziale Humanistycznym Politechniki Koszalińskiej, prorektor ds. kształcenia

Opinie polityczno - społeczne
Jan Zielonka: Donald Trump w Davos jak w kabarecie Olgi Lipińskiej
Opinie polityczno - społeczne
Janusz Lewandowski: Zbigniew Ziobro z Viktorem Orbánem niszczą tysiącletnie braterstwo Polski i Węgier
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Rada Pokoju Donalda Trumpa, czyli Karol Nawrocki w krainie czarów
Opinie polityczno - społeczne
Marek Kozubal: Wiadro z folią nie zastąpi schronu, czyli rzecz o „Poradniku bezpieczeństwa”
Opinie polityczno - społeczne
Marek Kutarba: Donald Trump, rozkapryszone dziecko z lotniskowcami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama