Jan Zielonka: Optymizm w polityce czyni cuda

Czy możesz sobie wyobrazić polityka z ambitnym programem, któremu brak optymizmu? Pesymiści wszędzie węszą spisek, nie wierzą w lepszy świat i straszą ukrytym wrogiem.

Publikacja: 14.02.2024 03:00

Donald Tusk

Donald Tusk

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Boisz się, że nadchodzi wojna, krach finansowy lub nowa pandemia? Jeśli tak, to pojedź do Brukseli, gdzie na placu Grand Sablon jest księgarnia sprzedająca „książki dla optymistów”. Jeśli wolisz surfować po internecie, to dołącz do australijskiego Centrum Optymizmu, które zapewnia, że jego członkowie żyją dłużej i bez stresu. W polityce optymizm też czyni cuda. Czy możesz sobie wyobrazić polityka z ambitnym programem, któremu brak optymizmu? Pesymiści wszędzie węszą spisek, nie wierzą w lepszy świat i straszą ukrytym wrogiem.

Pesymista Kaczyński i superoptymista Tusk

Gdyby Jarosław Kaczyński lubił jeździć do Brukseli i odwiedzać księgarnię dla optymistów, toby się wyzbył obaw, że nas napadną Niemcy czy zaleją muzułmanie. Optymistyczny Andrzej Duda by przestał mówić jak plemienny wódz i zaczął łowić wymarzoną karierę w ONZ lub NATO. Mariusz Kamiński zamieniłby zaś mizerną poselską dietę na intratną funkcję w firmie Pegasus.

Czytaj więcej

Ambicje kontra możliwości. Niepewna przyszłość Andrzeja Dudy

Porównajmy ich z superoptymistą Donaldem Tuskiem, który wierzy, że można przywrócić praworządność za pomocą paru sejmowych uchwał, chociaż nie są one źródłem prawa. Albo spójrzmy na superoptymistę Radka Sikorskiego, który zamienił strach przed Niemcami w przeświadczenie, że tylko Niemcy nas zbawią. To nie przypadek, iż obaj panowie spędzili wiele czasu w Brukseli, gdzie radosny optymizm pozwala zapomnieć o kwitnącym nacjonalizmie, aferach w stylu Qatar Gate czy bezsilności wobec Putina.

Optymizm nie oznacza bierności

Skończmy jednak z cynizmem. Optymiści to nie naiwniacy. Chcą się zmagać z wyzwaniami tego świata, a nie jak Obłomow leżeć w łóżku i narzekać na imposybilizm. Fatalista uważa, że wojna czy krach finansowy są nieuchronne. Optymista argumentuje, że kataklizmów da się uniknąć, jeśli będziemy działać wspólnie i mądrze. Nie trzeba mieć czarnej wizji świata, by inwestować w obronę, finansowe regulacje czy zieloną energię. Optymizm nie oznacza bierności, wręcz odwrotnie.

Ludzkie wartości i potencjał trzeba pielęgnować, a nie niszczyć tylko dlatego, że ktoś nie wierzy w postęp i pokój

Optymizm oznacza sprawczość zbudowaną na wierze w innych ludzi i poszanowaniu etycznych wartości. To fatalista powtarza za Hobbesem, że człowiek jest z natury „samotny, biedny, paskudny i niski”. Dla optymisty człowiek jest piękny, społeczny, względnie bogaty i wysoki. Ludzkie wartości i potencjał trzeba pielęgnować, a nie niszczyć tylko dlatego, że ktoś nie wierzy w postęp i pokój. Lepsze jutro jest możliwe przy akceptacji innych, dialogu i wiedzy opartej na prawdzie naukowej, a nie tej z portalu X.

Niestety, w telewizji optymiści mają pod górkę. Media kochają złe wiadomości, bo te dobre się ponoć nie sprzedają. Podarujmy więc szefom telewizyjnych stacji jedną z książek dla optymistów.

Autor

Jan Zielonka

Profesor na uniwersytetach w Wenecji i Warszawie

Opinie polityczno - społeczne
Agnieszka Markiewicz: Zachód nie może odpuścić Iranowi. Sojusz między Teheranem a Moskwą to nie przypadek
Opinie polityczno - społeczne
Michał Szułdrzyński: Rada Ministrów Plus, czyli „Bezpieczeństwo, głupcze”
Opinie polityczno - społeczne
Jędrzej Bielecki: Pan Trump staje przed sądem. Pokaz siły państwa prawa
Opinie polityczno - społeczne
Mariusz Janik: Twarz, mobilizacja, legitymacja, eskalacja
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Opinie polityczno - społeczne
Bogusław Chrabota: Śląsk najskuteczniej walczy ze smogiem