Reklama

Artur Ilgner: Marsz 11 stycznia, czyli polityczna schizofrenia PiS

Jarosław Kaczyński chce 11 stycznia bronić niezależnych mediów, niezależnej TVP. Szykuje się nam niezłe widowisko: już zapewne ktoś organizuje transport, aby dowieźć wyznawców prezesa, Robert Bąkiewicz podpina pod mikrofony kolejne wzmacniacze. Będzie się działo!
Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

PiS wprost z szańca przy Nowogrodzkiej (za skojarzenia historyczne nie odpowiadam) uchwałą rady krajowej wzywa swoich wyznawców do protestu 11 stycznia 2024 roku przed Sejmem. To, „że wezwie”, było do przewidzenia, choć – jak podejrzewałem – w dalszej przyszłości, ale że „w obronie niezależnych mediów” – przez myśl by mi nie przeszło.

Gdy podano tę informację, szczypałem się po policzkach, bo nie widziałem, czy przypadkiem nie śnię i – czy mam śmiać się, czy płakać. Wybrzmiało to bowiem równie kuriozalnie jak, powiedzmy, wezwanie przez Władimira Putina ludzi radzieckich do manifestacji na placu Czerwonym w obronie napadniętej Ukrainy. Pamiętamy, jak harcowało PiS, gwałcąc przy współudziale prezydenta (który udaje Pana Prezydenta) nie tylko media, które zawłaszczyło, siejąc mowę nienawiści i pogardy, ale przede wszystkim konstytucję i prawo.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama