Zuzanna Dąbrowska: Działacze opozycji już nie są wobec siebie złośliwi. Prawda czasu, prawda etapu

Zachowanie partii politycznych na ostatnim etapie kampanii to obietnica tego, jaką rzeczywistość polityczną zgotują nam po wyborach.

Aktualizacja: 06.10.2023 12:37 Publikacja: 06.10.2023 03:00

Ostatni oficjalny przytyk Szymona Hołowni do Donalda Tuska wydarzył się w sierpniu, kiedy okazało si

Ostatni oficjalny przytyk Szymona Hołowni do Donalda Tuska wydarzył się w sierpniu, kiedy okazało się, że na listach Koalicji Obywatelskiej startuje Michał Kołodziejczak z Agrounii.

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Ostatni oficjalny przytyk Szymona Hołowni do Donalda Tuska wydarzył się w sierpniu, kiedy okazało się, że na listach Koalicji Obywatelskiej startuje Michał Kołodziejczak z Agrounii. Lider Polski 2050 oznajmił wówczas sucho, że Donald Tusk ponosi „całkowitą odpowiedzialność” za tego kontrowersyjnego polityka. Sceptycyzm ten był bardzo wyraźny, zwłaszcza że wcześniej Kołodziejczak negocjował z Trzecią Drogą, ale ta nie wpuściła go na listy.

Wybory 2023: Dlaczego czas przytyków na opozycji minął

Ale czas przytyków chyba minął. Kołodziejczak dzielnie prowadzi kampanię w Koninie przy czynnym wsparciu lidera KO, a Trzecia Droga coraz lepiej daje sobie radę w sondażach. Rozpędzone internetowe watahy zagorzałych wyznawców różnych partii opozycyjnych jeszcze co prawda pohukują gdzieś w sieci, ale słychać je coraz słabiej. Nastał czas zgody na opozycji.

Myliłby się jednak ten, który powodów zmiany atmosfery doszukiwałby się w zmianach charakterologicznych, jesiennej zadumie, która ogarnęła polityków, czy nagłym zrozumieniu, że koledzy i koleżanki z innych partii „w gruncie rzeczy są fajni”. O wszystkim decyduje bowiem prawda czasu, a nawet etapu. Teraz to etap szlifowania elektoratu.

Czytaj więcej

Czy kobiety zadecydują o wyniku wyborów? Jest raport

Do momentu zamknięcia list konkurencja między partiami opozycji nie pozwalała na nadmiar sympatii. Walka o miejsca trwała także wewnątrz wszystkich ugrupowań. Teraz już wiadomo, kto gdzie startuje, liderzy w okręgach są znani, więc pozostało to, co jest solą wyborów: pozyskanie niezdecydowanych. A na nich przytyki, złośliwości i awantury działają jak najgorzej. Pokazują to badania i raporty (m.in. Fundacji Batorego), według których większość osób niezdecydowanych sprzyja raczej opozycji, ale albo nie wie, czy w ogóle wybierze się 15 października do lokalu wyborczego, albo na kogo, jeśli już tam trafi, zagłosuje.

Rys socjologiczny takich osób jest znany: to wyborcy i wyborczynie mniej zainteresowani polityką, a co za tym idzie, o wiele mniej zaangażowani w walki toczone przez „utwardzonych” w pierwszym etapie kampanii zwolenników. Nie podoba im się bałagan, wolą zgodę niż podchody. I chcą, by ich głos oddany został, jeśli już mają się fatygować, na kogoś, kto potrafi coś zmienić.

Wybory 2023: Starcie Władza - opozycja

Dlatego Donald Tusk radośnie pozdrawiał Szymona Hołownię podczas marszu 1 października, dlatego Włodzimierz Czarzasty zapowiadał wspólny rząd, dlatego chwalił go za to jego zaprzysięgły wróg – Leszek Miller.

Czytaj więcej

Trzecia Droga na koniec kampanii na celowniku PiS. Jarosław Kaczyński zmienił taktykę

Atakowani przez politykę obywatele ciężko to znoszą, woleliby więc, by wybory przesądziły o sytuacji, a nie – jak często wskazują sondaże – zakończyły się okresem niepewności i szybką powtórką. To dodatkowa motywacja, by z obozu niezdecydowanych przesiąść się do obozu zwolenników.

Jeśli więc nie dojdzie do nieprzewidzianych sporów, czeka nas końcówka kampanii jako mecz dwóch sił – władzy i opozycji. PiS jak na razie utknął w swojej polaryzującej ostrej retoryce i w pośpiechu korzysta ze wszystkich finansowych i organizacyjnych instrumentów, które sobie na ten moment zaplanował. Opozycja przygotowała ciepły przekaz o lepszej i milszej Polsce.

Ostatni oficjalny przytyk Szymona Hołowni do Donalda Tuska wydarzył się w sierpniu, kiedy okazało się, że na listach Koalicji Obywatelskiej startuje Michał Kołodziejczak z Agrounii. Lider Polski 2050 oznajmił wówczas sucho, że Donald Tusk ponosi „całkowitą odpowiedzialność” za tego kontrowersyjnego polityka. Sceptycyzm ten był bardzo wyraźny, zwłaszcza że wcześniej Kołodziejczak negocjował z Trzecią Drogą, ale ta nie wpuściła go na listy.

Wybory 2023: Dlaczego czas przytyków na opozycji minął

Pozostało 87% artykułu
Opinie polityczno - społeczne
Zuzanna Dąbrowska: Koniec wojny to koniec rządu w Izraelu. Dlatego wojna trwa
Opinie polityczno - społeczne
Tomasz Krzyżak: Puchnący budżet Sejmu
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Czarna dziura w świadomości Zachodu
Opinie polityczno - społeczne
Michał Kolanko: Dlaczego kampania w USA jest niczym zastępcze wybory w Polsce
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Opinie polityczno - społeczne
Paweł Łepkowski: Kamala Harris może być większym kłopotem dla demokratów niż Joe Biden