Trzecia Droga na koniec kampanii na celowniku PiS. Jarosław Kaczyński zmienił taktykę

PiS chce zawalczyć o część wyborców PSL – wynika z naszych informacji. Stąd zmiana taktyki w ostatnich dniach.

Aktualizacja: 06.10.2023 12:35 Publikacja: 06.10.2023 03:00

Szymon Hołownia: Jarosław Kaczyński, którego partia od kilku dni wściekle atakuje Trzecią Drogę, pok

Szymon Hołownia: Jarosław Kaczyński, którego partia od kilku dni wściekle atakuje Trzecią Drogę, pokazuje, że nas się boi

Foto: PAP/Marcin Bielecki

Tydzień przed ciszą wyborczą jednym z najważniejszych tematów kampanii wyborczej jest sytuacja Trzeciej Drogi – koalicyjnego komitetu PSL i Polski 2050. W ostatnich dniach oliwy do ognia dolał PiS. – Pamiętacie Kosiniaka-Kamysza, jak temu Jażdżewskiemu klaskał? Pamiętacie? Więc właśnie, to są ich poglądy. To formacja w gruncie rzeczy skrajnie antyklerykalna – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w Łodzi. Jak wynika z naszych rozmów, PiS w ten sposób – poprzez przypomnienie kampanii w 2019 roku – chce spróbować sięgnąć po część konserwatywnego elektoratu PSL. – To jest wymierzone właśnie po ten segment. Tak to zidentyfikowaliśmy – mówi jeden z naszych informatorów.

W czwartek PSL wrócił w przesłaniu prezesa PiS. – Nie wierzcie PSL-owi. To są ludzie, którzy wykonają w ostatecznym rachunku każde polecenie – powiedział Kaczyński w trakcie lokalnej konwencji PiS w Busku-Zdroju. Kaczyński powiedział też, że w partii Hołowni jest Róża Thun, która jest zwolenniczką tego, by „UE zmieniła się w gruncie rzeczy w jedno państwo, które jest realnie zarządzane przez Niemcy”. Kaczyński mówił też, że Kosiniak-Kamysz wziął na siebie najgorsze rzeczy, w tym podniesienie wieku emerytalnego. Zdaniem naszych rozmówców z PiS aż do końca kampanii temat PSL w różnych kontekstach – światopoglądowym czy właśnie dotyczącym UE czy migracji – będzie wracał w różnych formach.

Ataki na Trzecią Drogę oznaką słabości czy siły PiS?

Politycy Trzeciej Drogi zarówno oficjalnie, jak i nieoficjalnie reagują bardzo spokojnie. I przekonują, że zwrot na ostatniej prostej kampanii wyborczej to przede wszystkim sygnał słabości, a nie siły PiS. – Jarosław Kaczyński, którego partia od kilku dni wściekle atakuje Trzecią Drogę, pokazuje, że nas się boi – mówił w czwartek w Suwałkach Szymon Hołownia. Jak podkreślił też w czwartek, jego komitet wyborczy chce walczyć o wynik w przedziale 12–15 proc. Do przekroczenia progu wyborczego w tym przypadku potrzebne jest co najmniej 8 proc.

x

Czytaj więcej

Czy kobiety zadecydują o wyniku wyborów? Jest raport

Trzecia Droga dysponuje własnymi badaniami, z których wynika, że dla grupy wyborców PiS są alternatywnym wyborem. I zdaniem Trzeciej Drogi ostatnie słowa Kaczyńskiego mają wskazywać, że PiS obawia się odpływu tych wyborców. Wspominał o tym w czwartek publicznie sam Szymon Hołownia.

Formacja planuje na ostatni weekend kampanii konwencję w Krakowie. W niedzielę ma odbyć się spotkanie w Lublinie. Finalizowane są również szczegóły objazdu Polski w ostatnich dniach kampanii wyborczej.

W poniedziałek debata z Tuskiem i bez Kaczyńskiego

Zarówno PSL, jak i Polska 2050 liczą, że na dobry wynik wyborczy złoży się też siła lokalnych kampanii wyborczych, które prowadzą kandydaci i kandydatki w całej Polsce. W ubiegły weekend kandydaci Trzeciej Drogi mieli zorganizować 1000 spotkań w całym kraju jako alternatywę dla marszu, który wtedy zorganizowała Koalicja Obywatelska.

Czytaj więcej

Donald Tusk publikuje wyniki wewnętrznego sondażu. "Na ostatniej prostej. Mamy ich!"

Sztabowcy wszystkich partii szykują się już do ostatniego tygodnia kampanii wyborczej. Wątek na styku Trzeciej Drogi i PiS na pewno będzie w różnych formach wracał. Tak samo jak temat referendum, o którym mówił też w czwartek prezes Kaczyński. Dla PiS referendum to zarówno narzędzie do mobilizacji własnych wyborców wokół korzystnych dla siebie tematów, jak granica czy właśnie wiek emerytalny. Ale również do przyciągnięcia niewielkich segmentów zarówno tych aktualnie niezdecydowanych, jak i wyborców innych partii (w tym między innymi PSL), którzy deklarują, że chcą głosować w referendum, a nie chcą obecnie poprzeć partii Jarosława Kaczyńskiego.

W ostatni weekend kampanii swoje wydarzenia planują wszystkie partie. KO planuje m.in. spotkanie z udziałem Donalda Tuska w Łodzi poświęcone prawom kobiet, Bezpartyjni Samorządowcy organizują w sobotę konwencję wyborczą w Warszawie. Lewica planuje w Będzinie (woj. śląskie) dużą konwencję wyborczą z udziałem byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. W poniedziałek ma się odbyć debata liderów partyjnych w TVP.

Donald Tusk zapowiedział na spotkaniu z mieszkańcami Rzeszowa, że weźmie w niej udział. Jarosław Kaczyński ogłosił, że w poniedziałek uda się na spotkanie z wyborcami w Przysusze.

Tydzień przed ciszą wyborczą jednym z najważniejszych tematów kampanii wyborczej jest sytuacja Trzeciej Drogi – koalicyjnego komitetu PSL i Polski 2050. W ostatnich dniach oliwy do ognia dolał PiS. – Pamiętacie Kosiniaka-Kamysza, jak temu Jażdżewskiemu klaskał? Pamiętacie? Więc właśnie, to są ich poglądy. To formacja w gruncie rzeczy skrajnie antyklerykalna – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w Łodzi. Jak wynika z naszych rozmów, PiS w ten sposób – poprzez przypomnienie kampanii w 2019 roku – chce spróbować sięgnąć po część konserwatywnego elektoratu PSL. – To jest wymierzone właśnie po ten segment. Tak to zidentyfikowaliśmy – mówi jeden z naszych informatorów.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Oficjalnie: Jacek Sutryk musi walczyć w II turze
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS w siedzibie partii świętuje sukces. Na scenie pojawił się Jacek Kurski
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS wygrywa w kraju, ale traci władzę w województwach
Wybory
Wybory samorządowe 2024. Jarosław Kaczyński: Nasze zwycięstwo to zachęta do pracy, a chcieli nas już chować
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Frekwencja do godziny 17 niższa niż pięć lat temu