Kościół w Polsce od ponad dekady zajmuje się tematyką wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne – pierwsze, wewnętrzne, uregulowania powstały bowiem w roku 2009. Za nim długa i wyboista droga. Były na niej i zaprzeczanie, i próby bagatelizacji problemu, desperackie zabiegi o wizerunek instytucji, biskupów, księży, zakonników. Dziś – choć wciąż Kościół zmaga się z przeszłością i nie wszyscy potrafią uznać, że popełniali błędy, choć troska o osoby pokrzywdzone wciąż jeszcze pozostawia wiele do życzenia, a medialny przekaz w wielu przypadkach jest mocno wykrzywiony – można powiedzieć, że wychodzimy na prostą. Zakończona w środę w Warszawie konferencja na temat ochrony małoletnich w Kościele, zorganizowana przez Papieską Komisję ds. Ochrony Nieletnich dla krajów z regionu Europy Środkowej i Wschodniej (uczestniczyli w niej przedstawiciele z 20 państw) pokazała, że na tle innych krajów jesteśmy w ochronie małoletnich bardzo mocno zaawansowani.

„Polska przede wszystkim ma już świadomość społeczną o zakresie pedofilii, o tym, że to nie są tylko poszczególne przypadki, że to jest zjawisko znaczenie głębsze, niż się początkowo wydawało (...). Doświadczenie, które tutaj mogliśmy wymienić z innymi państwami, pokazuje, że tamte państwa są jeszcze na początku drogi, że jeszcze cały czas to zjawisko ukrywają, że nie dociera to do świadomości zbiorowej" – podsumowuje czterodniowe obrady prof. Hanna Suchocka, członek Papieskiej Komisji.

Czytaj więcej

Dopiero gdy zmierzymy się z krzywdą pokrzywdzonych przez dominikanina Pawła M., gdy zobaczymy w nich
Lekcje ze skandalu u dominikanów

Co istotne, to głównie od polskich prelegentów występujących na konferencji – o. Tarsycjusza Krasuckiego, prof. Pawła Wielińskiego, dr Ewy Kusz czy ks. prof. Grzegorza Strzelczyka – popłynęły konkretne propozycje zmian w watykańskim prawodawstwie. Począwszy od zmiany statusu osób pokrzywdzonych w postępowaniach kanonicznych, poprzez zwrócenie uwagi na konieczność uregulowania kwestii odpowiedzialności urzędników kurialnych średniego szczebla za zaniedbania przy wyjaśnianiu spraw z zakresu wykorzystywania, a także poszerzenie „korytarzy" w watykańskich dykasteriach, skończywszy zaś na uwagach dotyczących sposobu komunikacji opinii publicznej faktu ukarania danego hierarchy – dziś komunikaty są tak lakoniczne, że właściwie nie do końca wiadomo, o co w nich idzie.

Wypracowane w Warszawie propozycje Papieska Komisja dopracuje i przedstawi Franciszkowi i jego współpracownikom. Nie można wykluczać, że będą w jakiś sposób wykorzystane.

Czytaj więcej

o. Maciej Zięba (zdjęcie z 2006 roku)
Zanim osądzicie Macieja Ziębę. List otwarty

Każdy kryzys odpowiednio przyjęty i przepracowany może stać się zalążkiem nowego procesu. To się w Polsce już dzieje. Wiele rzeczy trzeba jeszcze poprawiać, parę razy przeżyjemy szok, ale kierunek wydaje się być znany.