Reklama

Felieton Piotra Zaremby o konstytucji

Gdy słyszałem w debatach słowo "konstytucja", ziewałem. Nie dlatego, że mnie to nie interesowało
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Rob Robert Gardziński

Reklama
Reklama
Reklama

Gdy byłem studentem, wraz z kolegą Maciejem Podbielkowskim, moim mentorem w sprawach konstytucyjnych, pisałem konstytucję dla przyszłej wolnej Polski. Świetnie się bawiąc.

Ziewałem, bo nie wierzę w zasadnicze znaczenie takiej czy innej konstytucji dla polskich przemian. Państwo psuje nam się na ogół  nie od złego kształtu władz, ale  od złych ustaw i obyczajów.  Od reliktów przeszłości i błędnych nowych rozwiązań (ostatnio  wyodrębnienia prokuratury jako  korporacji). PiS kiedyś zapowiadał zainaugurowanie IV RP nową ustawą zasadniczą, ale był to raczej symbol. Z kolei Donald Tusk mówił: "zajmijmy się konstytucją", gdy  nie wiedział, czym się zająć.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama