Liczba rozbojów w Polskich szkołach wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat dwukrotnie - pisaliśmy w poniedziałek w Rzeczpospolitej. W piątek opublikowaliśmy inne ciekawe dane - tylko pięć procent rodziców jest zainteresowanych współpracą ze szkołą podczas wychowywania dzieci. Pozostali oczekują od szkoły edukacji na najwyższym poziomie oraz tego, że szkoła sama wychowa ich dzieci.
Czy te dwie sprawy mają związek? Tak i to wielki. Bo jeśli rodzice nie chcą zajmować się wychowaniem swoich własnych dzieci, a szkoła nie ma żadnych narzędzi, by uczniów wychowywać, nie wychowuje ich nikt. Efekt? Gwałtownie rośnie przestępczość. Ironią losu jest to, że o dyscyplinie w szkole mówił znienawidzony przez liberalną lewicę minister edukacji narodowej Roman Giertych. Tak, ten sam, który dziś często występuje w mediach jako gwiazda. Szkoda, że wraz ze wzrostem sympatii do Giertycha nikt jeszcze nie przypomniał jego pomysłów edukacyjnych. Bo spora część była słuszna.