Reklama

Litewska przerwa. Haszczyński o stosunkach polsko-litewskich

Teoretycznie obecny konserwatywny rząd na Litwie powinien być bliski polskiemu. Wiele wskazuje na to, że następny nawet teoretycznie taki nie będzie - pisze publicysta „Rzeczpospolitej”
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Sondaże sugerują, że po niedzielnych wyborach do litewskiego Sejmu zakończy się kariera Andriusa Kubiliusa w roli szefa rządu. Najdłużej urzędującego premiera Litwy. I lidera konserwatywnej partii Związek Ojczyzny, na poziomie europejskim działającej w jednej drużynie z Platformą Obywatelską i Polskim Stronnictwem Ludowym. Partia Kubiliusa i on sam pod wieloma względami to wymarzeni partnerzy dla polskich konserwatystów, prawicowców, nawet tych bez dodatku „centro”. A jednak to okres jego czteroletnich rządów był najgorszy w stosunkach polsko-litewskich od 18 lat, czyli od podpisania traktatu między naszymi państwami.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama