4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Tym pierwszym coraz częściej odbija przysłowiowa palma. Już pomijam takie drobiazgi jak niepoważne podejście do samego procesu rekrutacyjnego i spóźnianie się czy wręcz nieprzychodzenie na spotkania. Jestem w stanie przełknąć również średnio dobrze dobrany ubiór, bo sam lubię chodzić na luzie.
Nie rusza mnie także zachowanie kandydatów i w trakcie rozmowy potrafię puścić mimo uszu teksty godne rynkowego „Janusza" czy w wersji żeńskiej „Grażyny". To wszystko jest niczym wobec kłamstwa, jakie następuje prawie zawsze pod koniec rozmowy, gdy przychodzi do określenia warunków finansowych. W przypadku, gdy mam określony budżet i mogę się nim podzielić z kandydatem, sprawa jest czysta. Niestety, zazwyczaj muszę zatrzymać tę informację dla siebie, oczekując deklaracji ze strony kandydata (nie cierpię tej sytuacji i wolałbym mieć zawsze pozwolenie na podawanie kandydatom widełek wynagrodzenia). I tu zaczyna się to tytułowe targowisko płacowej próżności.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Już same dyskusje o polexicie, jeśli będą się nasilać, zwiększą premię za ryzyko inwestowania w Polsce, czyniąc...
Polska gospodarka potrzebuje dziś nie tylko kapitału i inwestycji, ale też prostych, przejrzystych reguł gry. Na...
Polacy mają coraz większe obawy o prywatność w internecie. Zalewa nas fala hejtu i dezinformacji. Czy dlatego co...
Wyrok TSUE w sprawie WIBOR nie przyniósł rewolucji – i całe szczęście. Trybunał nie podważył fundamentów rynku f...