– Praca urzędnika była pasjonująca, ale siłą rzeczy powierzchowna. Ilość pracy w urzędzie dominowała nad jakością jej wykonywania – mówi Chojna-Duch. – Myślę, że praca w Radzie da mi sporo satysfakcji.
Zdaniem prof. Witolda Modzelewskiego tak sumienna osoba jak ona poradzi sobie z każdym wyzwaniem. – Wszelkie wyzwania realizuje z zaangażowaniem, ale spokojnie, bez zbędnych nerwów – podkreśla.
Elżbieta Chojna-Duch jest doktorem habilitowanym nauk prawnych, nauczycielem akademickim. Od 1994 r. z przerwami sprawowała też funkcje publiczne. Była m.in. podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, przewodniczyła radzie Narodowego Funduszu Zdrowia, wchodziła w skład kolegium Najwyższej Izby Kontroli. Jako specjalista prawa finansowego była też ekspertem komisji sejmowych, Kancelarii Sejmu i Senatu RP.
27 listopada 2007 z rekomendacji PSL ponownie została wiceministrem finansów.
Wówczas też media wyliczyły, że jej majątek – razem z nieruchomościami – szacowany jest na grubo ponad 20 mln zł. – Żyję umiarkowanie skromnie – skomentowała „Rz” Chojna-Duch. – Nie mam nadmiernych potrzeb. Konsumpcja zabiera czas, a ja go nie mam za dużo.
W ciągu tygodnia pracuje jako urzędnik, wieczorami kończy podręcznik dla studentów, a w weekendy wykłada na uczelni. – Z rodziną widuję się w domu, a dla przyjaciół znajduję czas telefonicznie – przyznaje Chojna-Duch. Na pytanie, czy ma czas, aby poczytać, mówi: oczywiście, ale jest to głównie literatura naukowa, moim celem jest się stale dokształcać.
Elżbieta Chojna-Duch niechętnie o sobie opowiada: – Wolę merytoryczne wypowiedzi, nie umiem o sobie opowiadać, bo zawsze wychodzi sucho i nieciekawie. Przyznaje jednak, że mimo 60 lat jest aktywną osobą – jeździ na nartach, pływa, niedawno spróbowała nawet przygody z nartami wodnymi. Gotować nie umie, choć jak przyznaje, ma swoją specjalność – befsztyk z polędwicy. Serwowała go nawet klientom hotelu Mazuria, którego była przed laty wspólnie z mężem współwłaścicielem. – Pasjonowała mnie też kiedyś uprawa, mieliśmy najwyższe zbiory żyta z hektara, ale teraz gospodarstwo zalesiliśmy i uprawy się skończyły – wyjaśnia.
Inną pasją, o której Chojna-Duch nie mówi, są inwestycje. Jest posiadaczką papierów wartościowych, ziemi, nieruchomości. W 2006 r. kupiła od warszawskiej SGGW działki rolne o powierzchni ok. 4,8 ha i niemal tyle samo ziemi od olsztyńskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych. Wiceminister jest również właścicielką pięciu mieszkań o łącznej powierzchni ponad 600 mkw. i 80-metrowego lokalu użytkowego.