Reklama

Trzy różne grupy w Unii Europejskiej

Kanclerz Angela Merkel i prezydent Nicolas Sarkozy nie zmarnowali czasu od poprzedniego unijnego szczytu z 4 lutego. Wtedy wyciągnięty jak królik z kapelusza pomysł paktu dla konkurencyjności mający ujednolicić rygory polityki finansowej państw strefy euro wywołał szok.
Piotr Semka

Piotr Semka

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński

Niektórzy politycy, w tym Donald Tusk i Viktor Orban, przestrzegali, że ten pakt oznacza powstanie Europy dwu prędkości. Ale nawet wielu z tych, którzy uznawali racje Paryża i Berlina, oczekiwało, że w szczytach państw strefy euro będą uczestniczyć – jako obserwatorzy – kraje, gdzie wciąż obowiązuje narodowa waluta.

Ponad miesiąc później kolejne spotkanie w sprawie paktu odbyło się jednak wyłącznie w ekskluzywnym gronie państw strefy euro. Decydująca okazała się opinia przewodniczącego Unii Hermana Van Rompuya, który zgodził się na harmonogram nakreślony w Berlinie i Paryżu. Godząc się na szczyty ekonomiczne eurogrupy Van Rompuy przyjął do wiadomości, że zasada consensusu między wszystkimi państwami Unii i tak de facto nieobowiązująca od lat – jawnie odchodzi do lamusa.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama