[b]Rz: Dlaczego polskie przedsiębiorstwa nie oszczędzają energii?[/b]
[b]Krzysztof Muller:[/b] Do niedawna energia w Polsce była tania i nie opłacało się podejmować energooszczędnych działań. Okresy zwrotu takich inwestycji były po prostu zbyt długie. Sytuacja zmieniła się w ostatnich dwóch latach, kiedy energia zaczęła szybko drożeć i teraz jej ceny dla biznesu w Polsce nie należą już do najniższych w Europie. Tymczasem energochłonność polskiej gospodarki jest średnio dwa razy wyższa niż w Unii Europejskiej. A to przekłada się na ceny produktów. Polskie przedsiębiorstwa muszą nauczyć się oszczędzać energię, by sprostać konkurencji.
[b]Co w pierwszej kolejności powinny zrobić?[/b]
Trzeba wiedzieć, ile i jakiej energii przedsiębiorstwo zużywa i na co jest ona przeznaczana. Z naszych badań wynika, że aż 80 proc. firm tego nie wie. Powinny one zacząć od analizy zużycia energii, która szczegółowo pokaże, ile firma płaci za gaz, ciepło i prąd, ile energii zużywa biurowiec, a ile hala produkcyjna.
[b]Czy inwestycje w nowe urządzenia są niezbędne?[/b]
Polskie przedsiębiorstwa mają bardzo duży potencjał ograniczenia kosztów energii, bo przez lata nic w tym zakresie nie robiono. Np. sama wymiana kompresorów, które firma zakupiła jeszcze w latach 50., może zmniejszyć jej rachunki za energię o połowę, bo taka firma nie potrzebuje energii, tylko sprężonego powietrza. Ale wymiana kompresorów dużej mocy jest droga – może kosztować do kilku mln zł, które w czasach kryzysu nie tak łatwo jest pozyskać.
[b]Gdy nie ma pieniędzy, pozostaje jej edukacja pracowników?[/b]
W każdej sytuacji jest to dobra metoda na oszczędność. Jak wynika z przeprowadzonych badań wśród firm z różnych sektorów, jeśli firma promuje oszczędność energii, to pracownicy chętnie się włączają. Sami zaoszczędziliśmy w ten sposób 24 proc. energii w jednym z naszych budynków biurowych.
Firmy nie powinny zaniedbywać także prostych rozwiązań, takich jak dostosowanie mocy zamówionej w gazie, cieple sieciowym i energii do aktualnego zapotrzebowania.
Inwestycje przynoszące oszczędność energii może spowolnić nie tylko kryzys. Rząd zapowiedział wprowadzenie białych certyfikatów za zmniejszenie zużycia energii. Firma mogłaby nimi handlować i zarabiać – to może powodować, że przedsiębiorcy, zamiast działać teraz, czekają na białe certyfikaty.