Rz: Meridiam sfinansował większą cześć budowy nowo otwartej autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Świecka.
Thierry Deau, prezes i założyciel Meridiam Infrastructure: Tak i były to dobrze wydane pieniądze.
Jakie środki chcecie zainwestować teraz?
Obecnie zarządzamy portfelem o wartości 2 mld euro. Właśnie skończyliśmy zbierać kolejny 1 mld euro, które chcemy zainwestować m.in. w Europie środkowej. Polska jest krajem pierwszego wyboru. Szukamy dostępnych projektów.
Portfel Meridiam to m.in. środki przekazane przez Europejski Bank Inwestycyjny i Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju...
Za naszym pośrednictwem inwestują również fundusze emerytalne ze Stanów Zjednoczonych i z Europy. Zarządzamy też pieniędzmi Banku Rozwoju Japonii, czy funduszami pracowników kolei holenderskich czy osób zatrudnionych w duńskiej służbie zdrowia.
Nasi inwestorzy to podmioty, które są zainteresowani inwestycjami długoterminowymi, angażujemy się w projekty np. na 25 lat.
Na jakiej wysokości zyski mogą liczyć?
Zależy od kraju w jakim inwestujemy i od ryzyka z jakim wiąże się przedsięwzięcie. Zwrot na inwestycji w okresie 25 lat to przeważnie od 10 do 15 proc zależne od ryzyka projektu i kraju. Inwestorzy mają racjonalne oczekiwania, chcą wiedzieć, że ich pieniądze przyczyniają się do rozwoju danego kraju.
W Polsce swojego czasu minister transportu postanowił wypowiedzieć koncesję na budowę autostrady przyznaną przez swojego poprzednika. Jak to ocenia fundusz angażujący się w PPP?
Takie przypadki miały miejsce i w innych krajach, np. we Francji. Infrastruktura publiczna zawsze jest kwestią polityczną. To jednak wyjątki, które nie zniechęcają do inwestowania. Inwestując w projekty infrastrukturalne patrzy się perspektywicznie. W ciągu 25 lat może zmienić się nawet 10 rządów i nawet jeżeli dwa z nich będą podejmować kroki nie najlepsze, pozostałe osiem będzie kontynuować rozwój kraju. Koniec końców jesteśmy w Europie, gdzie przepisy są przestrzegane. W razie problemów zawsze możemy iść do sądu by ubiegać się o należne za zerwanie kontraktu
Komisja Europejska, szukając pieniędzy na kontynuowanie inwestycji infrastrukturalnych, zapewnia, że robi wszystko by stworzyć odpowiednie warunki dla inwestorów prywatnych. Co to oznacza?
Współpracujemy z Brukselą w tej kwestii i faktycznie intensywne prace trwają. Komisja w każdej możliwej regulacji, akcie prawnym czy rozporządzeniu rekomenduje PPP jako sposób finansowania inwestycji. Zachęca Europejski Bank Inwestycyjny do angażowanie się w projekty PPP np. przez współpracę z takimi funduszami jak Meridiam. Z 2 mld euro w portfelu, który został już zamknięty EBI dał 100 mln euro, obecność banku przyciągnęła innych inwestorów.
Komisja Europejska stara się np. w programie TEN-T faworyzować projekty w które zaangażowany jest prywatny kapitał. Wspólnie z KE pracujemy nad sposobem połączenia prywatnych pieniędzy z funduszami unijnymi. To skomplikowane, ale do zrealizowania.
Szerszy wywiad z Thierry Deau w jutrzejszym wydaniu „Rz".