Reklama

Królestwo elektrobusów

O ile masowa elektryfikacja transportu indywidualnego nie tylko w Polsce, ale generalnie w skali Europy to wciąż bardziej pobożne życzenia niż realna perspektywa, o tyle w przypadku komunikacji miejskiej sprawa ma się zupełnie inaczej.
Parking samochodów elektrycznych w Oslo

Parking samochodów elektrycznych w Oslo

Foto: Bloomberg

Po pierwsze, takich pojazdów potrzeba mniej, więc łatwiej sobie wyobrazić w perspektywie kilku czy kilkunastu lat kompletną wymianę taboru na zeroemisyjny. Po drugie, autobusy poruszają się po określonych, stałych trasach, co w połączeniu z instalacją ładowarek na wybranych pętlach rozwiązuje problem infrastruktury do ładowania – nie musi być masowa, a zatem bardzo kosztowna. Po trzecie wreszcie, rząd, który niespecjalnie chętnie odnosi się do pomysłów wsparcia zakupów elektrycznych samochodów przez indywidualnych użytkowników, co zresztą dość mocno nakręca rynki liderów elektromobilności, do inwestycji samorządów myślących o e-busach dokłada się bardzo chętnie. I to akurat dobry trop, tym bardziej że ekologiczny transport publiczny jest jednym z kierunków promowanych przez Unię.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Opinie Ekonomiczne
Aleksandra Ptak-Iglewska: kryzys przyspiesza reformy, mówią Ukraińcy. UE powinna spróbować
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Opinie Ekonomiczne
Prof. Paweł Wojciechowski: Suwerenność nie zaczyna się od czołgów
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: SAFE – podróbka kontra oryginał. W co gra Adam Glapiński?
Opinie Ekonomiczne
Cezary Szymanek: Kim pan jest, prof. Glapiński – prezesem NBP czy politykiem PiS?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama