Związek Powiatów Polskich zanalizował profil zawodowy prezesa spółki prowadzącej działalność leczniczą. Chodzi tu o spółki szpitalne powstałe na bazie przekształconych samorządowych samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej.
Ustawa o działalności leczniczej, która obowiązuje od lipca 2011 roku nie zawiera bowiem przepisów określających jakiekolwiek wymogi co do kwalifikacji prezesa szpitalnej spółki. Autor ustawy, czyli ministerstwo zdrowia postanowiło bowiem czerpać wzory z kodeksu spółek handlowych. Ten ostatni także nie reguluje przepisami wykształcenia prezesów spółek.
W związku z tym, że ustawa o zoz-ach czyli poprzedniczka ustawy o działalności leczniczej narzucała jednak wymogi co do kwalifikacji menadżerów pojawiły się głosy, że teraz szpitalami będą zarządzać niekompetentni prezesi.
Z analiz Związku Powiatów Polskich wynika, że na razie pacjentom to nie grozi. Wszyscy menadżerowie zoz-ów przekształconych w spółki mają wyższe wykształcenie. 34 proc. z nich skończyło studia medyczne, 28 proc. ekonomiczne a 10 proc. prawnicze.
Na tym menadżerowie edukacji jednak nie kończą. 48 proc. szkoliło się dalej na studiach podyplomowych zakresu zarządzania w ochronie zdrowia, 29 proc. skończyło studia podyplomowe z zarządzania i marketingu, zarządzania zasobami ludzkimi a 23 proc. m.in. z rachunkowości czy ekonomii.
Prezesi spółek mają też długie doświadczenie zawodowe. Każdy z nich średnio od 13 lat pracuje w służbie zdrowia. Zazwyczaj wcześniej pracowali w szpitalu, oddziale NFZ, samorządach czy przedsiębiorstwach. Byli więc lekarzami, pielęgniarkami, dyrektorami w urzędach, konsultantami w firmach farmaceutycznych.
Związek Powiatów Polskich podsumowuje więc raport wskazując, że spółkami szpitalnymi zarządzają profesjonaliści, którzy ciągle doskonalą się, znają sektor ochrony zdrowia i są aktywnymi działaczami społecznymi. Nie są karierowiczami, kolegami partyjnymi czy marionetkami.