Reklama

Mniej pieniędzy dla szpitala przy Niekłańskiej

Ceniony stołeczny szpital dziecięcy dostał od NFZ ułamek kwoty potrzebnej mu na przywracanie sprawności pacjentom. ?To problem nie tylko Warszawy.
Szpital przy ul. Niekłańskiej w Warszawie

Szpital przy ul. Niekłańskiej w Warszawie

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

Oddział rehabilitacji szpitala przy Niekłańskiej codziennie przyjmuje kilkadziesięcioro dzieci – od noworodków z dysplazją stawu biodrowego po nastolatki po operacjach kolana. Na każdego pacjenta przypada jeden terapeuta, bo maluchowi trudno rzucić piłkę i oczekiwać, że będzie powtarzał ćwiczenia.

Z sześcioletnim Oskarem rehabilitant wzmacnia mięśnie ramion. Po urazie i trzech tygodniach w gipsie chłopiec miał przykurcze i zapadnięte żebra. Bez ćwiczeń nie odzyskałby sprawności.

Miał szczęście w nieszczęściu. Gdyby obojczyk złamał dziś, na rehabilitację mógłby się nie załapać. W ramach kontraktu na drugą połowę 2014 r. Narodowy Fundusz Zdrowia przyznał Niekłańskiej tylko 150 tys. zł – z 470 tys., o które wnioskowała – i zmniejszył wycenę zabiegów do poziomu z 2008 r.

„Niniejszy protokół podpisuję pod presją »mniejszego zła«" – napisała pod dokumentem z negocjacji dyrektor Niekłańskiej Małgorzata Stachurska-Turos.

I dodała, że kontrakt dyskryminuje dzieci. Szpital, który rokrocznie ma po kilkadziesiąt tysięcy tzw. nadwykonań (zabiegów, których NFZ nie zakontraktował), obecny rok może skończyć z nawet półmilionową stratą.

Reklama
Reklama

– W ciągu roku operujemy ponad 5 tys. pacjentów, z których większość kwalifikuje się na rehabilitację – mówi wicedyrektor szpitala ds. lecznictwa Wojciech Pawłowski. – Tak niski kontrakt skończy się za dwa miesiące i do końca roku będziemy te dzieci leczyć za własne pieniądze. Nadwykonania fundusz zwróci nam może po roku, ale nie w całości – dodaje Pawłowski.

Andrzej Troszyński z mazowieckiego NFZ: – Rzeczywiście, Niekłańska ma mniejszy kontrakt, ale – zgodnie z konkursem ofert – zakupiliśmy świadczenia rehabilitacyjne w wielu nowych podmiotach.

Tyle że konkurs ofert uwzględnia wszystkie placówki rehabilitacyjne, które spełniły warunki konkursu, również prywatne. A te wyrastają jak grzyby po deszczu, bo rehabilitacja jest jedną z najbardziej opłacalnych dziedzin. W dodatku tę dla dorosłych Narodowy Fundusz Zdrowia kontraktuje w jednym postępowaniu konkursowym, z dziecięcą. Wiele punktów dostaje się za sprzęt specjalistyczny, który stosuje się głównie w terapii dorosłych. U dzieci częściej stosowana jest terapia manualna.

I tak w całej Polsce oddziały rehabilitacji w szpitalach dziecięcych tracą na rzecz prywatnych gabinetów dla dorosłych. Na podobne problemy skarżą się m.in. w województwach opolskim, łódzkim i na Śląsku.

Andrzej Troszyński uspokaja, że jeśli nowe ośrodki będą miały problemy z realizacją kontraktu, NFZ zwiększy go Niekłańskiej. Ale lekarze się obawiają, że prywatna konkurencja świetnie sobie poradzi. Zwłaszcza że zajmuje się dorosłymi, którzy chętnie leczą się w nowych ośrodkach.

Ochrona zdrowia
Trzeba brać odpowiedzialność nie tylko za siebie
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Ochrona zdrowia
Nie brakuje chętnych do Legionu Medycznego - dowiedziała się „Rzeczpospolita”
Ochrona zdrowia
400 mln zł długu i widmo zamknięcia. Trzy szpitale walczą o przetrwanie
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Ochrona zdrowia
Od kilku do 80 pacjentów na godzinę. „Rzeczpospolita” ustaliła, jak obciążone są SOR-y
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama