Reklama
Rozwiń
Reklama

Piorun w Google strzelił

Wyładowania atmosferyczne wywołały poważną awarię w centrum przetwarzania danych Google w Belgii. Część danych przechowywanych w chmurze została utracona.

Publikacja: 20.08.2015 17:18

Burze przysporzyły Google kłopotów

Burze przysporzyły Google kłopotów

Foto: google

Podczas burzy 13 sierpnia pioruny aż czerokrotnie uderzały w sieć elektryczną w pobliżu firmowego centrum. Spowodowało to krótką przerwę w zasilaniu systemów przechowywania danych. Mimo, że awaryjny systemy podtrzymywania zasilania uruchomiły się automatycznie, Google przyznaje, że niewielka część informacji została utracona.

Problemy dotyczą klientów instytucjonalnych korzystających w Google Compute Engine. To serwery uruchamiające zdalne aplikacje oraz przechowujące dane. Firma zapewnia, że konsumenckie usługi, takie jak poczta Gmail, czy dysk sieciowy Google Drive są bezpieczne.

Google twierdzi, że awaria zasilania spowodowała utratę zaledwie 0,000001 proc. przechowywanych informacji w Europie Zachodniej. A ponieważ dane są automatycznie kopiowane na kilka serwerów, klienci nie powinni doświadczyć rzeczywistej utraty danych. Innego zdania jest jednak Charley David z francuskiej firmy Azendoo, który w rozmowie z CNN skarży się, że utracił dostęp do swoich danych na 12 godzin. „Google odzyskało tylko niewielką ich część, a większość musieliśmy przywrócić sami korzystając z kopii bezpieczeństwa na innych serwerach i nośnikach — mówił David sieci CNN.

Google przyznało, że cała odpowiedzialność za problemy spada na nich. Firma zasugerowała klientom sporządzanie kopii danych również na innych dyskach sieciowych i korzystanie z innych usług Google w celi minimalizacji ryzyka.

Joe Beda, który pracował dla Google i współtworzył Compute Engine podkreśla, że wyładowania podczas burzy to w sumie niewielki problem dla infrastruktury IT firmy. Jego zdaniem znacznie poważniejszym, ale nie tak chętnie nagłaśnianym przez media, są ludzie uszkadzający światłowody, czy szczurze kolonie w budynkach.

Reklama
Reklama

Awaria, choć dotyczące niewielkiej części danych przetwarzanych przez firmę, pokazuje jednak, że dane przechowywane na serwerach firm oferujących takie usługi wcale nie są bezpieczne. Choć tym razem sprawa nie dotyczyła „zwykłych" użytkowników przechowujących w chmurze zdjęcia czy inne dokumenty, warto o niej pamiętać, kiedy następnym razem zrezygnujemy z twardego dysku na rzecz usługi sieciowej.

—na podst. cnn

Nowe technologie
Podcast „Rzecz w tym”: Czy jesteśmy skazani na bipolarny świat technologiczny?
Nowe technologie
Chińska rewolucja w sztucznej inteligencji. Czy Ameryka traci przewagę?
Nowe technologie
Niewykrywalny bombowiec strategiczny Sił Powietrznych USA odbył pierwszy lot
Nowe technologie
Co mówią kury? Naukowcy opracowali tłumacza, użyli sztucznej inteligencji
Nowe technologie
Prof. Zybertowicz: AI może potraktować ludzkość jak budowniczy autostrad traktują mrowiska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama