Reklama
Rozwiń
Reklama

Pospolite ruszenie hakerów chce bronić sieci

Powstała obywatelska cyberarmia. Ma chronić naszą sieć przed atakami m.in. z Rosji.

Aktualizacja: 19.09.2015 06:29 Publikacja: 17.09.2015 20:58

Pospolite ruszenie hakerów chce bronić sieci

Foto: 123RF

W Polsce działa kilkanaście organizacji paramilitarnych. Poza strukturami armii wojskowego rzemiosła uczy się w nich ponad 10 tys. osób. W środę działalność zainaugurowała kolejna. Nie ma zajmować się jednak ochroną polskiego terytorium, ale cyberprzestrzeni. Nazywa się Polska Obywatelska Cyberobrona, a jej inicjatorem jest Mirosław Maj, prezes Fundacji Bezpieczna Cyberprzestrzeń.

– Chcemy wykorzystać ekspertów, którzy nie chcą wiązać się ze stałymi strukturami, jak armia, lecz jako wolontariusze wspierać bezpieczeństwo Polski – mówi Mirosław Maj. – Zgłosiło się kilkadziesiąt osób. To nie tylko specjaliści od spraw technicznych, ale również osoby zajmujące się komunikacją społeczną i prawnicy. Jesteśmy otwarci na hakerów, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Nie chcemy w naszych szeregach cyberprzestępców.

Dodaje, że pomysł powołania Polskiej Obywatelskiej Cyberobrony pojawił się przed kilkoma laty. Jednak wzrost zagrożenia dla polskiego cyberbezpieczeństwa miał upewnić go w przekonaniu, że inicjatywa jest potrzebna.

W kwietniu działający w ABW Rządowy Zespół Reagowania na Incydenty Komputerowe opublikował raport, z którego wynika, że w 2014 r. znacznie zwiększyła się liczba cyberataków na polską administrację.

Najprawdopodobniej było to spowodowane polskim zaangażowaniem na Ukrainie. ABW pisze też o gwałtownym wzroście tzw. trollingu, czyli zalewaniu polskich portali informacyjnych pozytywnymi dla Rosji wpisami dotyczącymi działań na Ukrainie. Zdaniem agencji trolling mógł mieć charakter zorganizowany.

Walka z trollami to jedno z zadań, jakie stawia sobie Cyberobrona. – Nasi specjaliści mogliby stworzyć narzędzia pomagające dostawcom treści eliminować takie wpisy – mówi Mirosław Maj.

Reklama
Reklama

Podobne organizacje działają też w innych państwach, m.in. na Litwie i na Łotwie. Podobnie jak na Łotwie przynależność do organizacji będzie tajna. Każdy członek będzie mógł się co prawda ujawnić, jednak już nie swoich kolegów. Różnica polega na tym, że na Łotwie Cyber Defence Unit podlega Siłom Zbrojnym, a Polska Obywatelska Cyberobrona nie będzie formalnie włączona do MON.

Co na to resort obrony?

– Jest bardzo dużo możliwości współpracy – mówiła podczas środowej inauguracji cyberarmii major Wioleta Wołosik-Polaków z Narodowego Centrum Kryptologii MON. Zaznaczyła jednak, że kluczowa będzie budowa wzajemnego zaufania.

Entuzjastycznie do obywatelskiej cyberobrony podchodzi za to prezydenckie BBN. Za prezydentury Bronisława Komorowskiego „zadania sektora obywatelskiego" biuro wpisało do „Doktryny cyberbezpieczeństwa RP". Podejście pozostało takie samo mimo zmiany lokatora Pałacu Prezydenckiego. – Traktuję tę inicjatywę jako jeden z elementów archipelagu polskości, który wyrasta z niezgody na bylejakość naszego państwa – mówił w środę prof. Andrzej Zybertowicz, doradca obecnego szefa BBN.

Nowe technologie
Podcast „Rzecz w tym”: Czy jesteśmy skazani na bipolarny świat technologiczny?
Nowe technologie
Chińska rewolucja w sztucznej inteligencji. Czy Ameryka traci przewagę?
Nowe technologie
Niewykrywalny bombowiec strategiczny Sił Powietrznych USA odbył pierwszy lot
Nowe technologie
Co mówią kury? Naukowcy opracowali tłumacza, użyli sztucznej inteligencji
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama