Reklama

Domek czy altanka

Zakup działek wakacyjnych podlega tym samym przepisom, co budowlanych. Zanim zdecydujemy się jednak na takie nieruchomości, sprawdźmy, co będziemy mogli tu postawić
Domek czy altanka

Foto: Rzeczpospolita

Może się bowiem okazać, że kupiona działka rekreacyjna znajduje się na zanieczyszczonym terenie, co będzie skutkowało np. koniecznością jej rekultywacji. Może się również zdarzyć, że grunt leży w strefie ochronnej, co znacznie ograniczy plany inwestorskie. Przed podpisaniem umowy kupna działki wakacyjnej warto więc zażądać od dotychczasowego właściciela oświadczenia, z którego będzie wynikać, że na terenie nieruchomości nie były składowane jakiekolwiek substancje niebezpieczne, a grunt i wody gruntowe na terenie nieruchomości nie zostały zanieczyszczone. Przed kupnem działki można również sprawdzić, czy nie leży np. w strefie ochrony konserwatorskiej.

Wszelkie wątpliwości w tej kwestii powinien wyjaśnić aktualny plan zagospodarowania przestrzennego. – Analiza planu pozwoli także ustalić przeznaczenie obszaru, na jakim leży kupowana działka, np. czy są to tereny zieleni, rekreacji czy zabudowy mieszkaniowej, oraz czy w bezpośrednim sąsiedztwie nie jest planowana droga lub inny obiekt, który mógłby w przyszłości niekorzystnie wpłynąć na wartość lub walory użytkowe działki rekreacyjnej – zaznacza Michał Winiarz z kancelarii prawnej Magnusson.

Szczególną uwagę przy zakupie działki rekreacyjnej należy zwrócić na to, czy nie jest to przypadkiem nieruchomość rolna. – Wówczas trzeba będzie sporządzić dwie umowy w formie aktu notarialnego – warunkową i umowę przeniesienia własności nieruchomości. Obowiązek zawarcia pierwszej umowy warunkowej wynika z przyznanego Agencji Nieruchomości Rolnych prawa pierwokupu, z którego może ona skorzystać w ciągu miesiąca od dnia otrzymania zawiadomienia o zawarciu umowy. Jeżeli agencja nie skorzysta ze swojego uprawnienia, własność nieruchomości przenoszona jest na nabywcę drugą umową zawartą w formie aktu notarialnego – tłumaczy Agnieszka Pieńkowska z kancelarii prawniczej DeBenedetti Majewski Szcześniak.

Treść samej umowy sprzedaży działki rekreacyjnej nie różni się zbytnio od umów dotyczących sprzedaży innych nieruchomości gruntowych. Przede wszystkim musi być zawarta w formie aktu notarialnego. – Umowa zawarta np. w zwykłej formie pisemnej nie będzie ważna i nie będzie mogła stanowić podstawy wpisu nabywcy działki jako właściciela w księdze wieczystej – sugeruje Pieńkowska. – W przypadku zawarcia przedwstępnej umowy nabycia działki nie ma obowiązku zawierania jej w formie aktu notarialnego, jednakże z uwagi na bezpieczeństwo obrotu warto ją również podpisać w obecności notariusza – dodaje.

W treści każdej umowy sprzedaży nieruchomości powinien się znaleźć m.in. dokładny opis nieruchomości zgodny z informacjami zawartymi w księdze wieczystej oraz wypisem i wyrysem z rejestru gruntów. Jeśli działka jest zabudowana, umowa powinna zawierać opis znajdujących się na niej obiektów oraz ich stanu.

Reklama
Reklama

– Ponadto warto uzyskać zawarte w akcie notarialnym zapewnienie sprzedawcy o braku innych niż ujawnione w księdze wieczystej obciążeń dotyczących nieruchomości, takich jak obciążenia publicznoprawne, prawa lub roszczenia osób trzecich, w tym ograniczone prawa rzeczowe, prawo pierwokupu, prawo pierwszeństwa lub nabycia wynikające z ofert wstępnych lub warunkowych umów itd. – wylicza Michał Winiarz. – Oprócz tego warto uzyskać oświadczenie sprzedawcy zapewniające, że w stosunku do nieruchomości nie jest prowadzone żadne postępowanie egzekucyjne, zabezpieczające lub mające na celu wywłaszczenie ani też żadne inne postępowanie administracyjne – dodaje.

Postawienie jakiegokolwiek budynku trwale związanego z gruntem wymaga uzyskania pozwolenia na budowę, bez względu na to, czy planujemy inwestycję na działce budowlanej czy rekreacyjnej. Art. 29 prawa budowlanego zawiera przy tym katalog obiektów i robót budowlanych zwolnionych z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę, który ma formę listy zamkniętej. – O takie pozwolenie nie muszą więc występować osoby, które zamierzają budować przydomowy basen lub oczko wodne, o ile ich powierzchnia nie przekracza 30 mkw. – opowiada Dominik Sołtysiak z kancelarii BSJP Legal and Tax Advice.

Pozwolenia nie wymaga natomiast budowa kortów tenisowych czy też bieżni służącej do rekreacji, a także altany oraz ogrody zimowe o powierzchni do 25 mkw., przy czym na każde 500 mkw. mogą przypadać maksymalnie dwa tego typu obiekty.

– Ponadto nie trzeba się ubiegać o pozwolenie, jeżeli na działce siedliskowej inwestor zamierza postawić parterowy budynek gospodarczy o powierzchni do 35 mkw., ale pod warunkiem że jest on związany z produkcją rolną i uzupełnia już istniejące zabudowania – dodaje Dominik Sołtysiak.

W wielu przypadkach podjęcie prac budowlanych, w tym również budowa kortów tenisowych czy basenów przydomowych, wymaga jednak zgłoszenia zamiaru rozpoczęcia prac w wydziale architektury starostwa powiatowego. W tym zgłoszeniu należy określić, co i w jaki sposób będziemy budować oraz kiedy rozpoczną się prace.

– Choć ustawa wymaga od inwestora złożenia jedynie oświadczenia o tym, że ma on prawo do danej nieruchomości, urzędnicy często wymagają przedstawienia im dowodu stwierdzającego prawo do dysponowania nieruchomością. Konieczne może być też dołączenie odpowiednich szkiców lub rysunków oraz pozwoleń, uzgodnień czy opinii. W praktyce prowadzący postępowanie urzędnik może zażądać w każdym przypadku dołączenia szkiców lub rysunków. Będzie również, na zasadzie uznaniowości, oceniał, czy przedstawione mu dokumenty są właściwe czy też nie – opowiada Dominik Sołtysiak.

Reklama
Reklama

Jedynie w przypadku budowy instalacji zbiornikowych na gaz płynny z pojedynczym zbiornikiem o pojemności do siedmiu metrów sześciennych, przeznaczonych do zasilania instalacji gazowych w budynkach mieszkalnych jednorodzinnych, wymagane jest dołączenie projektu zagospodarowania działki lub terenu.

Dokonanie zgłoszenia nie uprawnia do natychmiastowego rozpoczęcia robót budowlanych. Inwestor musi zaczekać 30 dni – w tym czasie starosta powiatowy ma prawo do wniesienia ewentualnego sprzeciwu. – Brak zgłoszenia zamiaru rozpoczęcia prac budowlanych skutkować będzie nakazem rozbiórki albo obowiązkiem dokonania opłaty legalizacyjnej – zauważa Sołtysiak.

Nieruchomości
Magazyny nie podzielą losu biur, skąd najemcy przenoszą się do tańszych krajów
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Nieruchomości
Rynek mieszkaniowy pod presją wojny na Bliskim Wschodzie. Obniżki stóp niepewne
Nieruchomości
Zima zaskoczyła deweloperów? Produkcja mieszkań wyraźnie wytraciła tempo
Nieruchomości
Luka czynszowa, czyli gigantyczny segment mieszkalnictwa do zagospodarowania
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama