Łowienie mieszkań z dopłatami

Powrót klientów kredytowych pozwoli deweloperom odmrozić inwestycje. Kupujący już wybierają lokale z dopłatami.

Publikacja: 29.06.2023 21:09

Osiedle Modena w Poznaniu firmy Cordia Polska

Osiedle Modena w Poznaniu firmy Cordia Polska

Foto: mat. pras.

Wnioski o preferencyjny kredyt będzie można składać od poniedziałku 3 lipca. Przystąpienie do rządowego programu deklaruje większość banków. Dopłaty popłyną i na rynek pierwotny, i na wtórny. Singiel może pożyczyć do 500 tys. zł, rodzina – do 600 tys. zł. Wkład własny nie może przekraczać 200 tys. zł. Z państwowym wsparciem można kupić nieruchomość wartą maksymalnie 800 tys. zł.

Popyt odroczony

Mieszkania, które kwalifikują się do dopłat, oferuje m.in. Develia. Klienci, którzy chcą wziąć kredyt na 2-proc., mogą podpisywać umowy z wydłużonym terminem płatności.

Jak mówi Tomasz Kaleta, dyrektor departamentu sprzedaży w Develii, skala takich rezerwacji nie przekracza na razie 20 proc. wszystkich transakcji. – Można jednak założyć, że w kolejnych miesiącach udział klientów kredytowych, także tych korzystających z rządowego wsparcia, będzie rósł – uważa dyrektor.

W 2022 r. sprzedaż mieszkań się załamała, m.in. ze względu na szybki wzrost stóp procentowych. – Powstał „nawis” niezaspokojonego popytu – mówi Tomasz Kaleta. – Klienci, którzy w ostatnich miesiącach albo nie byli w stanie kupić mieszkania albo z różnych względów wstrzymywali się z transakcją, zaczęli wracać do biur sprzedaży.

Wśród osób, które planują skorzystać z kredytu na 2 proc., największym zainteresowaniem cieszą się mniejsze i tańsze mieszkania z segmentu popularnego na obrzeżach miast. – Nowy program będzie się cieszył dużą popularnością. Dzięki obniżonemu oprocentowaniu częściowo rozwiąże największy problem, którym jest niska zdolność kredytowa – mówi dyr. Kaleta.

Jego zdaniem stały dopływ klientów kredytowych pozwoli deweloperom odmrażać wstrzymane inwestycje.

O wzmożonym zainteresowaniu mieszkaniami mówi Karolina Załachowska-Pawlikowska z BPI Real Estate Poland. – Klienci podpisują także płatne rezerwacje i umowy deweloperskie, z zamiarem skorzystania w lipcu z kredytu na 2 proc. – zaznacza. – Sprzedaż mieszkań na pewno wzrośnie – podkreśla. Karolina Załachowska-Pawlikowska zauważa, że tanim kredytem najbardziej interesują się osoby w wieku 28–35 lat. To single i pary z jednym dzieckiem. – Najczęściej zgłaszają się do nas klienci, którzy nie chcą już wynajmować mieszkania. Przeznaczone na najem pieniądze dzięki 2-proc. kredytowi będą mogli wydać na spłacanie własnej nieruchomości – mówi przedstawicielka BPI Real Estate Poland.

Także Małgorzata Wiśniewska, dyrektor sprzedaży w spółce Cordia Polska, nie ma wątpliwości, że kredyt na 2 proc. ożywił rynek. – Klienci sprawdzają, czy będą mogli skorzystać z programu, przeglądają oferty, czekają na informacje płynące z instytucji finansowych – opowiada. – Wielu nabywców już podpisało umowę.

Ekologia w cenie

Na osiedlach Cordii najczęściej poszukiwane są mieszkania dwu- i trzypokojowe. – W popularnych dzielnicach dużych miast łatwiej jednak o kawalerkę z dopłatą – zaznacza dyr. Wiśniewska.

Klienci Bouygues Immobilier Polska, jak mówi Jarosław Majka, menedżer firmy ds. sprzedaży, pytają głównie o mieszkania w cenie do 700 tys. zł. – Popyt przewyższa podaż, a oferta mieszkań topnieje z tygodnia na tydzień – dodaje.

Z kolei Karolina Guzik ze spółki Skanska Residential Development Poland zapewnia, że program tanich kredytów nie ogranicza się do najtańszych inwestycji. – Niemal na wszystkich naszych osiedlach są lokale, które kwalifikują się do dopłat – mówi. – Program otwiera drzwi do wielu mieszkań w dużych miastach. Najbardziej poszukiwane są lokale energooszczędne, zaawansowane technologicznie, oferujące inteligentne rozwiązania.

Coraz więcej klientów puka też do biura sprzedaży mieszkań w Nowej Murowanej pod Poznaniem. – Im bliżej startu programu, tym pytania klientów bardziej konkretne. Przybywa rezerwacji – mówi Patrycja Pilarczyk z biura sprzedaży osiedla. – Jeśli klient nie dostanie kredytu, zwrócimy mu opłatę rezerwacyjną.

Na dużą liczbę rezerwacji mieszkań (zwłaszcza w porównaniu z okresami, gdy nie było zachęt do ich kupna) zwraca uwagę Agnieszka Mikulska, ekspertka rynku mieszkaniowego w CBRE. – Ich skala zależy od charakteru osiedla – zaznacza. – Wprawdzie większość deweloperów mówi o zwiększonym zainteresowaniu rezerwacjami ze względu na zbliżający się start programu, to u części z nich rezerwacje związane z programem obejmują zaledwie kilka–kilkanaście lokali. Niektóre firmy w ogóle nie prowadzą takich kampanii.

Jak mówi Agnieszka Mikulska, najbardziej popularne są mieszkania dwupokojowe i kawalerki. (Część deweloperów mówi też o klientach zainteresowanych kompaktowymi mieszkaniami trzypokojowymi). – Tu nie ma dużych zmian, zwłaszcza że program wspiera przede wszystkim nabywców pierwszego mieszkania – wyjaśnia ekspertka CBRE. – W większych miastach limit ceny całkowitej nieruchomości oznacza też wyraźne ograniczenie dostępności lokali.

Zdaniem Mikulskiej w najbliższych miesiącach w niektórych biurach sprzedaży mogą wystąpić „przejściowe spiętrzenia związane z finalizowaniem zawartych wcześniej umów rezerwacyjnych”. Do tego dojdą nabywcy zainteresowani nowymi inwestycjami. – Deweloperzy są w stanie obsłużyć bez kolejek znacznie więcej klientów, co udowadniali np. na przełomie lat 2020 i 2021 – mówi ekspertka. – A bezpośredni popyt wynikający z wejścia w życie programu tanich kredytów podlega przecież ograniczeniom. Poza tym popyt ten rozproszy się na rynek pierwotny, rynek wtórny i budowę domów jednorodzinnych. Biorąc pod uwagę, że część potencjalnych uczestników programu już zarezerwowała mieszkania, a część jest zdecydowana na budowę domu lub zakup lokalu na rynku wtórnym, fala „nowego” popytu w lipcu czy sierpniu nie musi być wcale spektakularna.

Z drugiej ręki

Także Marcin Krasoń, ekspert Otodom Analytics, nie obawia się, że tanie kredyty zakorkują biura deweloperów. – To nie taki poziom sprzedaży, by tworzyły się zatory – wyjaśnia. – Większy problem jest z podażą, bo w ostatnich kwartałach na rynek trafia sporo mniej mieszkań, niż się sprzedaje.

Podobnie jak Agnieszka Mikulska Marcin Krasoń zwraca też uwagę na rynek wtórny. – To na rynku wtórnym jest większy wybór i większa dostępność mieszkań. Nie zdziwiłbym się, gdyby tym razem więcej beneficjentów skorzystało z dofinansowania, kupując mieszkania z drugiej ręki – mówi ekspert Otodomu.

Marcin Krasoń zauważa jednocześnie, że czerwiec jest dobrym miesiącem pod względem sprzedaży mieszkań deweloperskich. – Być może będzie najlepszy od stycznia 2022 r. Obserwowany „na żywo” przez Otodom Analytics wynik sprzedaży mieszkań na siedmiu najważniejszych rynkach (Katowice, Kraków, Łódź, Poznań, Trójmiasto, Warszawa, Wrocław) już w ubiegłym tygodniu przekroczył ten z maja – mówi ekspert. – Zapowiada się naprawdę dobry kwartał, ze sprzedażą ponad 14 tys. mieszkań. Ostatni raz sprzedaż na podobnym poziomie odnotowaliśmy w III i IV kwartale 2021 r. W porównaniu z II kwartałem 2022 r. wzrost sprzedaży wyniesie ok. 50 proc. – szacuje.

A Ewa Palus, kierownik działu consultingu RedNet Property Group, komentuje, że im bliżej startu programu dopłat, tym zainteresowanie nim jest większe. – Oferta mieszkań istotnie się kruczy, a ceny rosną – zaznacza.

Ekspertka zwraca też uwagę na grupę nabywców, którzy nie spełniają kryteriów programu lub też nie chcą brać w nim udziału, a którym wzrosła zdolność kredytowa na skutek złagodzenia warunków jej oceny przez banki – przy kredytach z tymczasowo stałą stopą procentową bufor został obniżony do 2,5 pkt proc.

Budownictwo
Rata kredytu 2 procent będzie sporo niższa niż najem
Nieruchomości
Mieszkania łatwiej dostępne, kolejny boom za progiem?
Nieruchomości
Wraca optymizm w mieszkaniach
Nieruchomości
Tani kredyt hipoteczny. Na jakie kwoty mogą liczyć klienci?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Nieruchomości
Deweloperzy w blokach startowych