Sąd Najwyższy w wyroku z 15 września 2011 r. (II CSK 681/10) zajął się sprawą relacji między zmniejszeniem wartości nieruchomości a wysokością wynagrodzenia z tytułu służebności przesyłu. Wskazał m.in. że:

- ingerencja w prawo własności, polegająca na przeprowadzeniu urządzenia przesyłowego bez zezwolenia organu administracji bez zgody właściciela nieruchomości może stanowić podstawę odpowiedzialności deliktowej za pogorszenie rzeczy,

- szkoda w postaci zmniejszenia wartości nieruchomości występuje, gdy ma charakter trwały i nieodwracalny,

- nie można mówić o szkodzie, gdy właścicielowi przysługuje roszczenie negatoryjne, czyli takie, które umożliwia przywrócenie stanu zgodnego z prawem; dopóki przysługuje mu to roszczenie, dopóty nie może żądać naprawienia szkody w postaci obniżenia wartości nieruchomości na skutek posadowienia i eksploatacji urządzeń przesyłowych,

- utrata tego roszczenia wiąże się z uzyskaniem przez przedsiębiorcę przesyłowego tytułu prawnego do korzystania z nieruchomości, z czym wiąże się obowiązek zapłaty właścicielowi odpowiedniego ekwiwalentu, wyklucza to odszkodowanie.

Powyższe zagadnienia są problematyczne też z tego powodu, że przepisy kodeksu cywilnego nie precyzują znaczenia "wynagrodzenia". Mamy więc do czynienia z przypadkiem, w którym nieprecyzyjnie ujęto w ustawie zakres służebności przesyłu i na dodatek niejasny jest zakres pojęciowy wynagrodzenia za ustanowienie służebności.

W pierwszym ze wskazanych przypadków wskazać należy, że zakres służebności przesyłu obejmuje nie tylko eksploatację urządzeń przesyłowych, ale również wcześniejsze ich posadowienie na nieruchomości (i związane z tym roboty budowlane). Problemem pozostaje zakres obszarowy służebności. Należy się opowiedzieć za tezą, zgodnie z którą służebnością objęty jest teren bezpośredniej eksploatacji urządzeń, ale już nie cały teren, na którym zauważalne są skutki posadowienia tych urządzeń.

W przypadku służebności przesyłu można mówić tylko o wynagrodzeniu oraz, że odszkodowanie jako niezależne od wynagrodzenia pojęcie, nie ma zastosowania. Jednak te wytyczne trzeba interpretować szerzej, dostosowując je nie tylko do obszaru, na którym ustanowiono służebność przesyłu, ale również do obszarów, na których zauważalne są skutki posadowienia urządzeń przesyłowych (np. w postaci ograniczeń możliwości zabudowy).

Konkludując, jako wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu uznać należy świadczenie obejmujące wszystkie istotne dla nieruchomości konsekwencje związane z posadowieniem i eksploatacją na niej urządzeń przesyłowych. Podstawą jego wymierzenia jest trwała i nieodwracalna ingerencja na nieruchomości (wykluczająca roszczenie negatoryjne). Wśród kluczowych cech takiego wynagrodzenia uwagę zwrócić należy na:

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

- jego zróżnicowany zakres,

- możliwość objęcia nim nie tylko części nieruchomości objętych bezpośrednio służebnością przesyłu, ale również innych części, na które ona oddziałuje,

- brak realizacji przez wynagrodzenia funkcji odszkodowania.