Premia kompensacyjna miała być swoistym zadośćuczynieniem od państwa za ograniczanie przez długie lata właścicielom kamienic podwyżek czynszów.
Wprowadziła ją 19 marca 2009 r. ustawa o wspieraniu termomodernizacji i remontów. Przyjęcie takich przepisów wymusił Europejski Trybunał Praw Człowieka, wydając niekorzystny dla Polski wyrok w sprawie Marii Hutten-Czapskiej, nieżyjącej już właścicielki kamienicy w Gdyni.
Dane Banku Gospodarstwa Krajowego, który udziela wsparcia, pokazują jednak, że do tej pory z możliwości stworzonych przez ustawę skorzystała garstka właścicieli. Tymczasem czeka na nich aż 10 mln zł.
15 właścicieli
kamienic skorzystało z premii w 2011 r.
Niechęć właścicieli
Niechęć właścicieli kamienic do korzystania z pomocy na ich remont była zauważalna od początku obowiązywania przepisów, a więc od 2009 r., w którym nikt nie skorzystał z premii kompensacyjnej.
– Okazało się, że barierą nie do pokonania była konieczność zaciągnięcia kredytu przez właściciela kamienicy – wyjaśnia Piotr Styczeń, wiceminister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. – Z tego powodu – dodaje – w 2010 r. doszło do zmiany przepisów. Dzięki temu właściciele i współwłaściciele kamienic mogą korzystać z premii nawet wówczas, gdy remontują budynek ze środków własnych.
Po zmianie przepisów właściciele kamienic nie ruszyli jednak masowo po pieniądze. Według danych BGK w 2010 r. wpłynęło bowiem zaledwie 26 wniosków, a w 2011 r. (do końca września) przyznano 49 premii, wypłacono zaś 15.
156 tys. zł
wyniosła średnia wypłacona kwota
Martwe przepisy
– Ta ustawa to totalna klapa – uważa Andrzej Rozenkowski, prezes Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości w Łodzi. Jak twierdzi, nie zna ani jednego właściciela, któremu udało się spełnić wszystkie wymogi stawiane przez przepisy. Największym problemem jest udowodnienie, że w 1995 r. w prywatnym budynku mieszkali lokatorzy, którzy mieli przydziały.
– Tymczasem – zwraca uwagę prezes Rozenkowski – potrzeby remontowe są ogromne, a wiele kamienic popada w ruinę.
Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości w Łodzi – tak jak wielu innych właścicieli (w sumie tych skarg było 18) – złożyło skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, żądając odszkodowania za wieloletnie ograniczanie przepisami wysokości czynszów w kamienicach.
– Trybunał nam odmówił, powołując się na tę ustawę. To ona ma być właściwą rekompensatą za ograniczenia czynszów. To jakiś absurd. Jaka to rekompensata, skoro prawie nikt z niej nie skorzystał? – pyta Andrzej Rozenkowski.
Odmiennego zdania jest wiceminister Piotr Styczeń.
– Trybunał w Strasburgu oraz Rada Europy oceniły ustawę pozytywnie. Poza tym dane Banku Gospodarstwa Krajowego pokazują, że po wejściu w życie nowych przepisów właściciele zaczęli korzystać z premii. Nie robią tego jeszcze na masową skalę, ale jest szansa, że to się zmieni. Ustawa obowiązuje bowiem bezterminowo – wyjaśnia Piotr Styczeń.
Wiceminister budownictwa przyznaje jednak, że właściciele mają kłopoty z uzyskaniem informacji z gmin na temat lokatorów kierowanych przez nie na mocy przydziałów.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki r.krupa@rp.pl
Zobacz serwis » Prawo dla Ciebie » Nieruchomości