W dużych miastach większość atrakcyjnych działek jest własnością gmin. Korzystanie z takiego gruntu kosztuje, i to niemało. Prawdziwym utrapieniem dla ich użytkowników wieczystych są podwyżki, które potrafią przekroczyć 100 – 500 proc. dotychczasowej opłaty. Dwa lata temu warszawska dzielnica Bielany podniosła spółdzielni Ruda opłatę z 315 zł za 1 mkw. na 1507 zł za 1 mkw. W Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z kolei w zeszłym roku opłata wzrosła 11-krotnie. Zbyt drastyczne podwyżki chce ograniczyć Ministerstwo Gospodarki.
O co chodzi
Ministerstwo Gospodarki przedstawiło kolejną propozycję, której celem jest ograniczenie barier dla przedsiębiorców. Chodzi o założenia do projektu ustawy o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce.
Projekt zawiera także propozycje dotyczące użytkowania wieczystego.
Ministerstwo proponuje w nim, by jednorazowa podwyżka opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste nie przekraczała dwukrotności dotychczasowej opłaty rocznej i nie była związana z wartością tej nieruchomości.
20 tys. odwołań dotyczących podwyżek opłat wpłynęło w zeszłym roku do kolegiów samorządowych
Obecnie stawki opłaty rocznej są uzależnione od wartości nieruchomości i wynoszą dla gruntów oddanych na cele mieszkaniowe 1 proc., działalność turystyczną 2 proc., a na cele komercyjne, takie jak usługi, 3 proc.
Ministerstwo chce ponadto zmienić przepisy dotyczące aktualizacji tej opłaty, a mianowicie, żeby gmina lub Skarb Państwa nie przeprowadzały jej zbyt często, tylko np. co dziesięć lat. W tej chwili aktualizację przeprowadza się nie częściej niż co trzy lata.
Nie będzie rat
Propozycja ministerstwa jest kolejną próbą rozwiązania problemu wysokich opłat rocznych. Od 9 października ub.r. obowiązuje art. 77 ust. 2a ustawy o gospodarce nieruchomościami. Zgodnie z nim gminy muszą rozbić na trzy raty zbyt wysokie podwyżki, tj. przekraczające dwukrotność dotychczasowej opłaty. Gdyby ministerstwu udało się przeforsować swój pomysł, przepis w sprawie rozkładania na raty stałby się bezprzedmiotowy.
Więcej przeciw niż za
Prawnicy i samorządowcy nie zostawiają na projekcie suchej nitki.
80 proc. terenów w centrum Warszawy jest oddanych w użytkowanie wieczyste
– Ta propozycja jest absurdalna. Ogranicza bowiem prawa właścicieli do gruntów i narusza konstytucję – uważa mec. Tomasz Podlejski, przewodniczący Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie. – Wątpię, żeby gminy jej nie oprotestowały.
To, że samorządy zamierzają ostro protestować, potwierdza Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich.
– Nie możemy – mówi – pozwolić na to, by państwo dysponowało naszą własnością, jak chce. Poza tym trzeba dążyć do tego, by wnoszone podatki i opłaty lokalne były ściśle powiązane z wartością gruntu, a nie odwrotnie.
– Kilkudziesięciokrotne skokowe podwyżki opłat są oczywiście patologią – twierdzi z kolei Przemysław Kastyak, radca prawny w kancelarii Magnusson. – Propozycja ministerstwa to jednak próba leczenia objawów zamiast przyczyn.
By rzeczywiście ulżyć użytkownikom wieczystym, należałoby raczej szukać systemowego i szybkiego sposobu na zaktualizowanie opłat tam, gdzie są one wciąż na historycznym poziomie, z jednoczesnym obniżeniem stawek procentowych.
Podoba się propozycja, by aktualizacja opłaty była raz na dziesięć lat.
– To dobre rozwiązanie – ocenia mec. Podlejski. – Gminy i tak nie aktualizują opłat częściej niż co 10 – 15 lat.
etap legislacyjny
uzgodnienia międzyresortowe