- Rozkwit – tak jednym słowem można podsumować napływające informacje z rynku nieruchomości w Wielkiej Brytanii - mówi Bartosz Turek, analityk Lion's Banku. - W przypadku USA tegoroczne dane są co prawda gorsze niż zeszłoroczne, ale i tak pokazują dalszy wzrost cen - dodaje.
Jak podaje Lion's Bank, powołując się na indeks Case&Shiller, w dziesięciu największych miastach w USA przeciętna cena nieruchomości wzrosła o 4,2 proc. (rok do roku). - Co prawda była to dynamika ponad trzykrotnie niższa niż w analogicznym okresie przed rokiem, ale i tak świadczy o wciąż sporej sile popytu - komentuje Bartosz Turek. - Warto jednak zaznaczyć, że już dziś, przed zbliżającymi się podwyżkami stóp procentowych za oceanem, spada liczba sprzedawanych nieruchomości. Amerykańskie Zrzeszenie Pośredników prezentuje nawet dane, z których wynika, że liczba transakcji na tym rynku malała w listopadzie już po raz szósty z rzędu. Powód? Wzrost cen, przez który część nabywców (w tym szczególnie inwestorzy) bardziej sceptycznie podchodzi do zakupów - tłumaczy analityk Lion's Banku.
Podkreśla, że w Wielkiej Brytanii mamy do czynienia ze znacznie wyższymi wzrostami cen. - W całym 2014 roku przeciętny dom zdrożał na Wyspach aż o 7 proc. W samym Londynie wzrosty cen zaskakują swą ponad 16-proc. dynamiką. Tak wynika z danych rządowej agencji Land Registry - podaje Bartosz Turek.
Jak zauważa, właściciele nieruchomości w Wielkiej Brytanii spodziewają się w 2015 roku kontynuacji wzrostów. - Oczekują, że do połowy roku nieruchomości w Londynie zdrożeją o 9 proc., a w całej Wielkiej Brytanii - o 7 proc. - wskazuje analityk Lion's Banku. - Do prognoz należy jednak podchodzić z rezerwą. Na sytuację na wspomnianych rynkach nieruchomości bez wątpienia ma wpływ utrzymywanie niskiego kosztu pieniądza poprzez zerowe lub niemal zerowe stopy procentowe. W takim otoczeniu łatwo o narastanie baniek spekulacyjnych. Skokowy wzrost popytu stymulowany tanim pieniądzem powinien więc niepokoić - ocenia.
W Wielkiej Brytanii (hrabstwo Oxfordshire) jest do kupienia rezydencja z sześcioma sypialniami, dwoma pokojami dziennymi i basenem. - Na terenie posiadłości o powierzchni ok. 8 hektarów znajdują się kort tenisowy, stajnia, padok, las i ogrody. Przy gmachu głównej rezydencji stoi mniejszy dom z trzema sypialniami - opowiada Bartosz Turek.