Federacja Związków Zawodowych Metalowców oraz Federacja Związków Zawodowych Pracowników – Przemysł Specjalny zajmują, jako współużytkownicy nieruchomości, odbudowany z ruin budynek dawnego Hotelu Polskiego przy ul. Długiej w Warszawie.
2 tys. mkw. stało się własnością miasta na podstawie dekretu o gruntach warszawskich. W 1950 r. Prezydium Rady Narodowej m.st. Warszawy odmówiło Helenie J., właścicielce hotelu, prawa własności czasowej do tego gruntu.
– Na podstawie decyzji naczelnika Urzędu Dzielnicy z 1989 r. federacje związkowe uzyskały współużytkowanie terenu zabudowanego. Obecnie Federacja Metalowców prowadzi tam pokoje gościnne – opowiada adwokat Zbigniew Jasiński, pełnomocnik spadkobierców osiadłych w Polsce włoskich rodzin Bruno i Marconi, byłych właścicieli Hotelu Polskiego.
W 2012 r. prezydent Warszawy ustanowił na rzecz Anny M.-B. i innych spadkobierców prawo użytkowania wieczystego gruntu na 99 lat, z równoczesną sprzedażą budynków położonych na nieruchomości.
Decyzję prezydenta Warszawy uchyliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze, nakazując powtórne zbadanie sprawy. W opinii spadkobierców było to słuszne rozstrzygnięcie, ponieważ budynek nie został aż tak zniszczony, by uznać, że go nie było. Powinien zatem być zwrócony łącznie z gruntem. Z kolei, zdaniem federacji, prezydent Warszawy wystarczająco wyjaśnił stan faktyczny i nie ma potrzeby przedłużania postępowania. Skoro z dawnego Hotelu Polskiego pozostały tylko ruiny, nie można zwracać razem z gruntem całkowicie innego, odbudowanego obiektu.
W wyniku skarg federacji sprawą zajął się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. W przeciwieństwie do prezydenta Warszawy, który uznał organizacje za stronę postępowania, WSA odmówił im takiego prawa – i oddalił skargę. Stwierdził, że na podstawie decyzji z 1989 r. federacje uzyskały prawo do współużytkowania nieruchomości. Jest to jednak tylko ograniczone prawo rzeczowe. Nie znajduje ono zastosowania w postępowaniach dekretowych.
W skargach kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego federacje polemizowały ze stanowiskiem sądu pierwszej instancji. NSA zaakceptował jednak stanowisko WSA.
– Prezydent Warszawy niewłaściwie zinterpretował art. 5 ust. 2 ustawy o gospodarce gruntami, obowiązującej w dniu wydania decyzji z 1989 r. – wyjaśniała sędzia Joanna Banasiewicz. – W postępowaniach dekretowych stronami są Skarb Państwa, gmina, były właściciel oraz podmioty legitymujące się prawem rzeczowym do nieruchomości. Takich uprawnień nie daje ograniczone prawo rzeczowe, jakim jest prawo użytkowania nieruchomości – wskazała.
Sprawa powraca więc do prezydenta Warszawy, ale federacje związkowe nie będą już mogły brać w niej udziału jako strona.
Sygnatura akt: I OSK 2005/14