Reklama

Spektakularna transakcja na polskim rynku PRS wzbudziła wielkie emocje

5 tysięcy mieszkań, 2 mld zł. Spektakularna umowa między Resi4Rent a Vantage Rent wywołała lawinę komentarzy. Kto od kogo i co kupił – i co z tego wynika?

Publikacja: 29.08.2025 04:26

TAG Immobilien  to jedyny tej skali inwestor PRS, który postanowił rozwijać biznes  w Polsce  w dług

TAG Immobilien to jedyny tej skali inwestor PRS, który postanowił rozwijać biznes w Polsce w długim terminie.

Foto: materiały prasowe

Wstępna umowa sprzedaży pakietu 5,3 tys. lokali za około 2,4 mld zł przez platformę PRS Resi4Rent platformie Vantage Rent odbiła się szerokim echem. Nic dziwnego, bo to pierwsza o takiej skali transakcja obejmująca lokale wynajęte, z udokumentowaną historią czynszową. Media społecznościowe zalała fala gorących komentarzy, w tym polityków, dotyczących głównie nośnych wątków – „narodowości” podmiotu kupującego (Vantage należy do zarejestrowanego w Niemczech TAG Immobilien) czy wizji masowego wykupu mieszkań przez zagraniczny kapitał. Kim są strony transakcji i co w zasadzie przeszło z rąk do rąk?

Dwie platformy PRS, dwie różne strategie inwestycyjne

Na dojrzałym rynku niemieckim transakcje kupna sprzedaży portfeli wynajmowanych mieszkań są na porządku dziennym – w samym I kwartale z rąk do rąk przeszły aktywa za 1,7 mld euro (7,2 mld zł).

Polski rynek PRS to wciąż domena pionierów, którzy muszą tworzyć portfele mieszkaniowe od zera: albo zamawiając bloki u deweloperów, albo budując własnym sumptem. Strony pierwszej w Polsce spektakularnej transakcji nie są zatem przypadkowe.

Resi4Rent to platforma założona w 2018 r. przez amerykański fundusz Pimco, z 30–proc. udziałem giełdowego dewelopera Echo Investment (obecnie pod kontrolą Węgrów, wcześniej Amerykanów). Od samego początku była to inwestycja z intencją sprzedaży platformy po osiągnięciu skali pożądanej przez inwestorów instytucjonalnych. Poprzeczkę ustawiono na 10 tys. lokali, obecny stan to 7 tys. lokali gotowych (w tym te sprzedane Vantage'owi), 2,2 tys. w budowie i ponad 600 planowanych.

Z kolei Vantage Rent to platforma PRS stworzona przez wrocławską, notowaną na Catalyst (wcześniej na GPW) spółkę Vantage Development, która od 2019 r. należy do niemieckiego TAG Immobilien. To duży gracz PRS w Niemczech, który jak jedyny tej skali branżowy gracz postanowił zdywersyfikować działalność i zbudować nad Wisłą długoterminowy biznes – również celując w 10 tys. lokali. W tym celu TAG przejął spółkę Vantage – dewelopera relatywnie niewielkiego, ale z doświadczeniem w budowie bloków na wynajem dla państwowego Funduszu Mieszkań na Wynajem BGK Nieruchomości (obecnie PFR Nieruchomości).

Reklama
Reklama

Dodajmy, że w 2022 r. TAG dokupił bardzo dużego dewelopera – Robyga – ale mimo początkowych intencji nie zaprzągł go do prac na rzecz Vantage Rent. Robyg dalej buduje mieszkania na sprzedaż nabywcom detalicznym.

Platforma Vantage Rent dotychczas stworzyła zasób 3,35 tys. wynajmowanych mieszkań, a 1,45 tys. jest w budowie.

Czytaj więcej

Heimstaden dobrze zarabia na najmie w Polsce, ale i tak sprzedaje część mieszkań

TAG Immobilien. Gracz niemiecki czy międzynarodowy?

TAG Immobilien to notowana na niemieckiej giełdzie firma, która na macierzystym rynku posiada prawie 83 tys. mieszkań – najwięcej w Lip-sku (12,9 tys.) oraz miastach Erfurt (10,1 tys.), Berlin (9,4 tys.), Gera (9,2 tys.) oraz Salzgitter (9,2 tys.).

TAG Immobilien nie jest REIT-em, ponieważ w Niemczech REIT-y nie mogą inwestować w nieruchomości mieszkaniowe. Model działalności przypomina REIT: najem mieszkań ma przekładać się na stabilne dywidendy dla rozproszonego akcjonariatu. Główna różnica wobec REIT-u polega na tym, że płynący do akcjonariuszy strumień nie jest opodatkowany tylko raz (podatek dochodowy i podatek od dywidendy).

Kto kontroluje TAG Immobilien? Według informacji spółki, największy pakiet – 8,1 proc. – ma Versorgungsanstalt des Bundes und der Län-der – rodzaj OFE dla pracowników instytucji federalnych i na szczeblu landów. 5,8 proc. ma amerykański fundusz BlackRock, a 5 proc. australij-ski Resolution Capital. Pakiety poniżej 5 proc. mają liczne fundusze inwestycyjne, emerytalne, banki czy firmy ubezpieczeniowe. Bloomberg wylicza blisko 180 podmiotów, które sygnalizowały publicznie swoje zaangażowanie. To m.in. Ameriprise Financial (USA), BNP Paribas Asset Management Europe (Francja), Bayerische Landesbank (Niemcy), Vanguard Group (USA), Deutsche Bank (Niemcy), JP Morgan Chase (USA), Zuercher Kantonalbank (Szwajcaria), czy Norges Bank (Norwegia).

Reklama
Reklama

TAG Immobilien wyceniany jest na 3 mld euro, akcje kosztują 15,8 euro wobec 11,8 euro w ostatnim dołku notowań, w kwietniu.

TAG Immobilien sfinansuje przejęcie ze środków własnych, z ostrożności firma zapewniła sobie kredyt pomostowy z Bank of America i Société Générale o wartości do 600 mln euro.

Czytaj więcej

Deweloperzy garną się do PRS

Mieszkanie czy lokal usługowy? Co zostało sprzedane?

Sprzedany przez Resi4Rent zasób to nie mieszkania. Wszystkie projekty powstały na gruntach pod zabudowę usługową. W komentarzach pojawiły się zarzuty, że daje to pole do tworzenia i wynajmowania mikroapartamentów poniżej standardu, jaki muszą spełniać inwestycje mieszkaniowe. Jak podaje biuro prasowe Echo Investment, wielkość lokali Resi4Rent zrealizowanych w ostatnich pięciu latach rozpoczyna się od około 25 mkw. (to minimalna powierzchnia mieszkania).

Vantage Development przyjął inną strategię – wszystkie projekty tworzone są na działkach pod zabudowę mieszkaniową.

Resi4Rent nie jest spółką publiczną. Według prezentacji TAG Immobilien dla swoich akcjonariuszy, kupowany zasób mieszkań jest wynajęty średnio w 98 proc. Inwestor szacuje, że roczny przychód z czynszów to około 180 mln zł.

Reklama
Reklama

Więcej wiemy o Vantage Rent. Średnie obłożenie portfela to również około 98 proc. W 2024 r. przychody z najmu wyniosły prawie 104 mln zł, a zysk brutto ze sprzedaży 73,3 mln zł. Rok wcześniej, przy 68 mln zł przychodów, zysk brutto ze sprzedaży wyniósł 45,3 mln zł.

W komentarzach w social mediach pojawiał się wątek, że niemiecki inwestor nie płaci w Polsce podatków. Vantage Development, jako emitent obligacji notowanych na Catalyście, publikuje sprawozdania finansowe. W 2024 r. grupa wykazała w rachunku zysków i strat 26,6 mln zł podatku dochodowego, w 2023 r. 41,4 mln zł, w 2022 r. 29,2 mln zł (to kilkanaście proc. przychodów). Jest to wynik przypadający na całkowitą działalność - Vantage Development niewielką część mieszkań wciąż buduje na sprzedaż nabywcom detalicznym.

PRS, czyli kropla w morzu najmu

Rynek najmu mieszkań w Polsce to bezapelacyjnie domena inwestorów indywidualnych. Najczęściej pojawiającą się liczbą w zasobie jest 1,2 mln lokali.

Według ostatniego raportu CBRE, na koniec marca br. rynek najmu instytucjonalnego liczył 24,4 tys. działających lokali, o 30 proc. więcej niż rok wcześniej. W budowie było 9,4 tys. jednostek, a w planach - ze skonkretyzowana datą oddania - 4,6 tys.

Analitycy CBRE zidentyfikowali prawie pół setki inwestorów instytucjonalnych działających w Polsce lub planujących tu projekty PRS, jednak poza Resi4Rent i Vantage Rent istotnymi graczami są jeszcze wspomniany państwowy Fundusz Mieszkań na Wynajem, Heimstaden i Life-Spot. Ta piątka kontroluje 51 proc. zasobu.

Reklama
Reklama

Jeszcze kilka lat temu Fundusz Mieszkań na Wynajem był największym graczem na rynku najmu instytucjonalnego. Obecnie swój zasób szacuje na 2,5 tys. lokali – co oznacza stabilizację.

Pytanie, czy sprzedany portfel Resi4Rent mógł dostarczać gotówkę z czynszów w formie dywidend polskim inwestorom i emerytom. Na warszawskiej giełdzie wszak notowana jest deweloperska Develia, której przynajmniej 69 proc. akcji kontrolują otwarte fundusze emerytalne.

Opinia
Jan Dziekoński szef działu analiz, rynekpierwotny.pl

Czy transakcja ta jest zapowiedzią wysypu nowych inwestycji PRS? Nie do końca. Jak zawsze w prawdziwych transakcjach, obie strony powinny być w umiarkowanym stopniu zadowolone z warunków jej zawarcia, odczuwając pewien niedosyt. Platforma Resi4Rent sprzedała lokale po uśrednionej cenie 13,5 tys. zł za mkw. To cena poniżej średniej ceny z rynku pierwotnego i wtórnego w miastach, gdzie ulokowane są sprzedawane mieszkania - a pamiętajmy, że mówimy o relatywnie nowych lokalach (najstarsze mają 7 lat), o małym metrażu (średnia 33 mkw.), dobrze ulokowanych i wykończonych. Nie jest to sygnał, że nastąpiła fundamentalna zmiana w wycenie – nadal konieczne byłoby głębokie dyskonto, żeby domknąć taką transakcję. Dla R4R może też pozostawać pewien niedosyt w porównaniu z wartością lokali na rynku detalicznym i de facto sprzedaż nastąpiła po cenie zbliżonej do obecnego kosztu odtworzenia - niemniej zysk na inwestycji cash-on-cash wyniósł około 38 proc., a uwzględniając zastosowany dług, to był pewnie bliższy mnożnikowi x2. Z drugiej strony TAG sygnalizuje, że w 2026 r. osiągnie yield netto na poziomie 6,8 proc. - to także o ok. 2 pkt proc. więcej niż przy obecnych cenach u deweloperów może liczyć z najmu klient detaliczny. Pokazuje to, jakie dyskonto musiało być zastosowane, żeby do transakcji doszło. Trzeba też brać pod uwagę scenariusz, że ta konkretna transakcja raczej wynikała z faktu, że powoli mijał horyzont inwestycji jednego z partnerów finansowych Resi4Rent, niż z tego, że warunki rynkowe na jej przeprowadzenie były perfekcyjne. To tłumaczy, dlaczego obecnie takich nowych transakcji jest niewiele - finansowanie jest drogie, rentowność najmu jest relatywnie niska, a ceny na detalicznym rynku deweloperskim na tyle wysokie, że excel się nie spina. Dlatego nie spodziewamy się wysypu nowych transakcji na zasadzie forward-funding deweloper-fundusz. Dominować nadal będą budowy realizowane samodzielnie przez fundusze PRS, gdzie przejęcie marży deweloperskiej uzasadnia projekt finansowo. Warto przyjrzeć się reakcji giełdy - która okazała się dość neutralna i potwierdzająca owo umiarkowane zadowolenie. Notowania TAG po ogłoszeniu transakcji najpierw spadły, a następnie wróciły do kursu z dnia poprzedzającego informację. Kurs Echa (30-proc. udziałowiec R4R) odnotował 8-proc. wzrost po ogłoszeniu, ale połowa tego wzrostu zniknęła po dwóch dniach. Nie ma szczególnego zwycięzcy i przegranego tej transakcji.

Wstępna umowa sprzedaży pakietu 5,3 tys. lokali za około 2,4 mld zł przez platformę PRS Resi4Rent platformie Vantage Rent odbiła się szerokim echem. Nic dziwnego, bo to pierwsza o takiej skali transakcja obejmująca lokale wynajęte, z udokumentowaną historią czynszową. Media społecznościowe zalała fala gorących komentarzy, w tym polityków, dotyczących głównie nośnych wątków – „narodowości” podmiotu kupującego (Vantage należy do zarejestrowanego w Niemczech TAG Immobilien) czy wizji masowego wykupu mieszkań przez zagraniczny kapitał. Kim są strony transakcji i co w zasadzie przeszło z rąk do rąk?

Pozostało jeszcze 93% artykułu
/
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Reklama
Nieruchomości mieszkaniowe
Już prawie 10 mld zł miesięcznie pożyczamy na zakup mieszkania
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Nieruchomości mieszkaniowe
Rząd przyjął projekt ustawy o portalu z cenami transakcyjnymi mieszkań
Nieruchomości mieszkaniowe
Czy Polacy lubią swoje mieszkania
Nieruchomości mieszkaniowe
Nowe rozdanie w mieszkaniówce. Potrzebne są odważne reformy
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Nieruchomości mieszkaniowe
JLL: Sprzedaż nowych mieszkań będzie rosła w żółwim tempie
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama