Rząd przyjął projekt ustawy autorstwa resortu rozwoju dotyczący utworzenia portalu DOM (Dane o Obrocie Mieszkaniami), który w założeniu ma dostarczać danych o cenach transakcyjnych mieszkań i domów z rynku pierwotnego i wtórnego.
Czytaj więcej
Na jaki kredyt mieszkaniowy mogli liczyć w lipcu przeciętnie zarabiający single, bezdzietne pary i rodziny? Jak zmieniła się ich zdolność kredytowa...
Portal DOM pokaże tylko uśrednione ceny nieruchomości i to pod warunkami
Portal nie ma dostarczać danych o cenie zapłaconej za konkretną nieruchomość. Użytkownicy będą mogli uzyskać informacje w oparciu o różne parametry (np. rynek pierwotny czy wtórny, mieszkanie czy dom, powierzchnia użytkowa, liczba pokoi, kondygnacja, transakcja dokonana przez osobę fizyczną czy prawną), w interesującym okresie (maksymalnie dwa lata wstecz), na interesującym terenie (od ulicy po województwo).
Jednak średnia cena pojawi się pod warunkiem, że dla danego zapytania będzie co najmniej sześć transakcji dokonanych przez różnych nabywców (nie zostaną wyświetlone wyniki, jeśli np. sześć nieruchomości kupiła jedna osoba, nie będzie możliwe wygenerowanie średniej ceny dla czterech lokali i dwóch domów).
Czytaj więcej
Utrzymywanie dużej produkcji przy ograniczonym popycie – to dotknęło rynek mieszkań i popularnych, i z wyższej półki. W większości miast obserwujem...
Projekt stanowi, że ustawa wejdzie w życie 20 miesięcy po ogłoszeniu. Wdrożeniem zajmie się Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny i z jego środków portal będzie utrzymywany.
Posłowie Polski 2050 chcą otwarcia dostępu do Rejestru Cen Nieruchomości
Proponując taki mechanizm działania portalu, twórcy ustawy zasłaniają się ochroną właścicieli nieruchomości. Tłumaczą też, że portal ma funkcję pomocniczą - ma pokazać, ile mniej więcej płaciło się za mieszkania i domy w ostatnim czasie i czy bieżące ceny ofertowe od tego nie odstają.
Tymczasem posłowie Polski 2050, po sukcesie przeprowadzenia w Sejmie ustawy obligującej deweloperów do podawania cen ofertowych w internecie, proponują zniesienie opłaty za dostęp do Rejestru Cen Nieruchomości. Teoretycznie to baza gromadząca dane o transakcjach przekazywane przez notariuszy do starostw. W praktyce – zbiór jest niekompletny, a dane nie są wprowadzane „w czasie rzeczywistym”. Poselski projekt uzyskał ogromne poparcie w internetowych konsultacjach społecznych i na początku sierpnia został skierowany do Komisji Infrastruktury.